The Story Never Ends...
Historia o nas,o nich i o tym wszystkim co chcieliyście zobaczyć...
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Kiedy Ludzie zaczynają przesiąkać smakiem swej krwi rodzi się nienawiść....
Nordheim,kraina jak każda sposród wielu otaczających nas dookoła,żyli w niej ludzie,ogry,bazyliszki,elfy, gargulce demony duchy czy też smoki,nie wymieniłem oczywiście wszystkich innych pomniejszych stworzeń,które to odgrywają większą bądź mniejszą role w zyciu kazdego z nas.W krainie tej jak i w kazdej innej znajduje się wiele miast i miasteczek,lecz jedno z nich utkwiło mi w głowie na dłużej.Otoczone murami, Mitengard bo taką nosiłe nazwę,było jednym z przystanków wszystkich kupców zmierzających do stolicy Arnhaim.Dzięki temu że miasto leżało na szlaku handlowym równierz kwitł w nim drobny handel a co za tym idzie i drobni złodziejaszkowie szerokiej maści. Brnąc przez nocy kres zatrzymałem się w okolicznej Karczmie zwanej "Mroczny Smok",usiadłszy zamówiłem jeden z tutejszych przysmaków-piwo korzenne z baranim udźcem.Usiadłem w jednym z kacików przy stoliku,na przeciwko mnie siedział młodzienieć,oczy jego błyszczały niczym turkus a twarz była rozpromieniona tysiącami barw,nigdy bym nie przypuszczał że ta twarz może kryć tak wiele tajemnic,trudu w utrzymanie każdego dnia,jak wiele ta twarz może znosić cierpnia i bulu... Imię jego brzmiało Varnen,był kowalem,nie tylko własnego losu ale równierz zbroi i mieczy,mieszkał razem z matką,utrzymywali sie wyłącznie z tego co zarobił.Każdy jego dzień wyglądał tam samo,wstając rano otwierał okiennice w swojej chacie,podchodził do miski z wodą gdzie przymywał twarz,ubierał się i zchodził do swojej matki na sniadanie.Jego urodziwa Matka miała na imię Enria,była piękna ciemnowłosą kobietą,wielu meżczyzn nie jedno by poswięciło za jeden jej usmiech,a powiedzieć trzeba że nie gościł on zbyt często.Gdy Varnen był małym chłopcem Jej Mąż zniknał w niewiadomych okolicznościach,mówiono że oszalał,niektórzy twierdzili ze widzieli go jak zabijał smoki,jeszcze inni opowidali o tym że miał byc początkiem końca,tak naprawde nie wiadomo po której stronie lezy prawda,co do samej Enri kobietą była nad wyraz silną ale zaras powabną i delikatną,sredniej postury o migdałowych oczach i słodkich głosie. Każdego ranka szykowała sniadanie synu,nie inaczej było i tego dnia kiedy to Varn-(tak pieszczotliwie mówiła do niego matka) schodził po schodach
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil Therion
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…