Wróć do katalogu

Tylko z Tobą

Krótkie opowiadanie o przyjaźni. Jest to moje pierwsze opowiadanie, napisane na szkolny konkurs w którym zajęłam pierwsze miejsce.

W0jciech0wska, opublikowano , 6 min czytania, jeszcze nieoceniony
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Nazywam się Aaron. Jestem pluszowym misiem, własność Niny Bellon. Właśnie "własność", słowo tak odpowiednie, a zarazem tak ograniczające. Moim miejscem zamieszkania jest wygodne łóżko, umieszczone naprzeciw drzwi wejściowych do pokoju Niny. Mam dom i właścicielkę, lecz chcę... wolności, niczym nieograniczonej swobody. Rano, jak zwykle obudziło mnie nieudolne "zwlekanie" się z łóżka przez Ninę. Jest ciemnooką blondynką z jasną cerą, 14-latka, ja zaś średniego wzrostu misiem o ciemnym futerku, dlatego świetnie do siebie pasujemy, bo przecież to właśnie przeciwieństwa się przyciągają. Gdy wyszła z pokoju, przeciągnąłem się, bo przecież Nina mogłaby doznać niemałego szoku, gdyby zauważyła, że jej pluszowy przyjaciel umie się poruszać, mówić. Dziewczyna ponownie pojawiła się w pokoju, popatrzyła się na mnie i uśmiechnęła, po chwili powiedziała: - Jak się miewa mój najlepszy przyjaciel ? Tak bardzo chciałbym jej odpowiedzieć. - Mam ci do opowiedzenia tyle rzeczy ! Taka właśnie jest moja przyjaciółka- opowiadała mi o wszystkich swoich problemach i o drobnostkach, które wydarzyły się w jej życiu, mimo że nie odpowiadałem jej, to po prostu słuchałem. Czasami też dawałem jej wycierać słone łzy o moje futerko, bo czy właśnie tak się nie zachowuje się przyjaciel ? Kochałem chwile, gdy oglądaliśmy razem serial a Nina mówiła mi, jak bardzo nienawidziła dziewczyny Derek'a, w którym się podkochiwała. Kiedy Nina pojechała do szkoły, dostałem nagłego wzrostu odwagi i postanowiłem wymknąć się przez okno. Po co ? Tak naprawdę, aby spełnić moje marzenie jakim jest wolność a jak to mawia mój znajomy- Borys, (który jest ptakiem lotnym) ,,wolny świat zaczyna się, poza murami domu". Usiadłem na parapecie, na moje szczęście okno było otwarte więc nic nie stało na przeszkodzie. Jednak odwróciłem się i spojrzałem smutnym wzrokiem na ten pokój- tyle wspomnień skumulowało się w mojej głowie.. "Oglądam wraz z Niną bajkę "Kubuś Puchatek" "-A jeśli pewnego dnia będą musiał odejść- spytał Krzyś ściskając Misiową łapkę- co wtedy ? - Nic wielkiego- zapewniał go Puchatek- Posiedzę tu sobie i na ciebie poczekam. Kiedy się kogoś kocha to ten drugi ktoś nigdy nie znika". Wtedy Nina przytuliła mnie mocniej i patrząc w moje oczy powiedziała: - Kocham cię. Pamiętaj, że jesteśmy przyjaciółmi." Byłem świadomy, że ten cytat z bajki opisywał relację przyjaciół. Byłem tak blisko spełnienia swojego marzenia, a zarazem tak daleko, bo wiedziałem, że to się wiąże z utratą Niny. Spojrzałem za okno, gdzie miał być ten wolny świat. Wiedziałem, że nie mogę zostawić przyjaciółki , ale czasem "nie powinienem" nie pokrywa się z "chcę". Chciałem być tam. Poza…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych