Ucieczka
ucieczka od cierpienia.
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Scena I Pada deszcz. Ponura okolica. Samotna kobieta niesie dwie torby z zakupami. Jest zaniedbana i smutna. Podchodzi do niej pijak. Pijak(zapitym głosem): Paniusiu! Może by pani coś dała, suszy mnie.. Kobieta staje. Kobieta( zła): Zostaw mnie pan! Na wódkę panu nie dam! Pijak podchodzi bliżej. Pijak: A co tam pani ma w siatach? Podzieliłaby się pani posiłkiem z biednym... Kobieta: Biednym!( prycha) Chyba raczej pijakiem! Żegnam pana! Kobieta odchodzi energicznym krokiem, pijak zostaje. Scena II Kobieta jest w domu. Dom jest niewielki, dach dziurawy. Dom jest zaniedbany, po podłodze walają się puszki po piwie. Kobieta zmęczona zanosi zakupy do kuchni i szybko wyciąga każdy element, po czym szybko chowa do rozwalających się szafeczek. Nagle do kuchni wbiega pięcioletnia dziewczynka. Dziewczynka: Mamo! Jestem głodna! Kupiłaś coś do jedzenia? Może ziemniaki? Tak, ziemniaki tak dawno ich już nie jadłam... Kobieta zostawia zakupy i z smutnym uśmiechem głaszcze dziewczynkę po głowie. Kobieta: Kupiłam ziemniaki. I chleb i maślankę. I dużo innych rzeczy. Wiesz, tatuś przyniósł ostatnio do domku dużo pieniążków.... Dziewczynka( radosnym głosem): Mamusiu, czy to znaczy, że pójdę do przedszkola jak inne dzieci? Kobieta: Nie wiem córeczko, nie wiem. Może... Nagle w tle słychać trzaśnięcie drzwi. Do kuchni wchodzi mąż kobiety, Grzegorz. Podchodzi do dziecka, całuje je w główkę, później do żony, która z lekkim uśmiechem całuje go w policzek. Grzegorz: Zuza, rób obiad, głodny jestem! Zuzanna: Tak, tak. Mogą być ziemniaki z maślanką? Grzegorz( oburzony): A to nie stać nas na nic lepszego?! To jadamy codziennie! Wiesz, że teraz możemy pozwolić sobie na więcej.... Zuzanna( przestraszonym głosem): Ale Grzegorz, przecież nie możemy być od razu tacy rozrzutni! Lepiej oszczędzać, przecież do tylko dorywcza robota! Grzegorz( zły): To ja przynoszę do domu pieniądze! To ja załatwiłem sobie pracę!! I to ja będę decydował co zrobimy z tymi pieniędzmi!! Zuzanna( przestraszona): A-ale Grzegorz...Jesteśmy rodziną...! Powinniśmy wspólnie decydować o wszystkim! Grzegorz wstaje i podchodzi bardzo blisko do żony. Dziewczynka przestraszona wycofuje się z kuchni. Grzegorz: To ja tu będę o wszystkim decydował!! Zrozumiano?! Zuzanna(odruchowo się cofa): Grzegorz, z czego później będziemy żyć, gdy cię zwolnią? Musimy oszczędzać, czy ci się to podoba czy nie! Grzegorz podchodzi do żony i uderza ją w twarz. Ta lekko się chwieje. Mąż wyciąga z siatki piwo, które kupił sobie po drodze z pracy i wychodząc z kuchni, rzuca jeszcze na odchodnym do żony. Grzegorz: Idź do sklepu po jedzenie godne człowieka, nie zwierzęcia! Zuzanna nie odpowiada. Opada na krzesło i chowa twarz w dłoniach. Z ramion zsuwa się jej stara bluzka. Na odkrytym ramieniu da się zauważyć dwa siniaki. Scena III Zuzanna, Grzegorz, Paulinka( dziewczynka ze sceny II) i dwójka pozostałych dzieci: Tomek i Radek, jedzą obiad, kotlety.…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil CaroLine
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…