W powietrzu
Szukam sposobu na niebanalną fantastykę. Jednocześnie, po serii eksperymentów, próbuję sił w pisaniu "normalnym".
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Szczególnie polubił jedną skałę, która była trzy razy większą od niego i leżała blisko chatki. Wdrapywał się na nią całymi popołudniami, po czym zeskakiwał, w jego odczuciu opadając coraz wolniej. Machał przy tym rękami i nogami na najróżniejsze sposoby i był całkowicie przekonany, że jeżeli półork czegoś bardzo, ale to bardzo pragnie, to z pewnością kiedyś mu się to w końcu uda. Zobaczyła go mała Mieczysława, ryknęła ze śmiechu i pobiegła do rówieśników zakopujących się coraz głębiej wśród ciepłych rud metali. Nie chciał tu być, gdy z nimi wróci.
- Synku, bóg jest w środku ziemi! Przestań na niego tupać! – Mama była orkiem. - Ale dziś już przez chwilę zawisłem w powietrzu – powiedział ucieszony i podszedł do paleniska. - Nigdzie nie polecisz! Za murem zabiją cię ludzie! - Możemy uciec gdzieś znacznie dalej, w miejsce bez wojny. – Kuchnię wypełniał zapach rybnej potrawki. Nie była to jego ulubiona potrawa. - Będziesz musiał mnie zostawić!
Zrozumiał, że matka nigdy nie odważy się odbić od gruntu i poszybować razem z nim. Nabrali równe porcje jedzenia do bezkształtnych glinianych skorupek i pożywili się, w ciszy wymieniając spojrzenia. Ogień jeszcze migotał przez chwilę, po czym osłabł i zgasł, pozostawiając gorący żar, który jutro rano wznieci się na nowo, podczas nauki z łowienia pstrągów.
Próbował nie zwracać uwagi na Mieczysławę, która bezustannie stawała i schodziła z małego kamienia wrzeszcząc – ja latam, ja latam! - Towarzyszył jej krzykliwy śmiech chłopaków, głośniejszy od rozpędzonego strumienia. Przestała dopiero, gdy otrzymała wiotką i zaostrzoną gałąź. Opiekun rozstawił dzieci w miarę równych odległościach i nakazał…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil kapustka
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…