Wróć do katalogu

Wasza Piekielność

Dopiero zaczęłam skrobać. Proszę o komentarze czy to nadaje się do czegokolwiek. Proszę nie szczędzić słów, jestem twardą babką :

Olciako, opublikowano , 4 min czytania, jeszcze nieoceniony
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Melodia dochodziła z bliska. Unosiła się dookoła mnie drażniąc wszystkie moje zmysły. Cicha, delikatna i tak zmysłowa, że moje ciało zadrżało. Przycisnęłam do nagiej skóry satynowy materiał. Na ramionach dostrzegłam gęsią skórkę, która rozeszła się we wszystkie możliwe kierunki mojego ciała. Ruszyłam w stronę dźwięku. Z otaczającej mnie ciemności zaczęła wyłaniać się postać siedząca przy fortepianie. Przystanęłam za nim, żeby lepiej przyjrzeć się jego ciału. Moja dłoń mimowolnie popłynęła w jego stronę i dotknęła tej jedwabistej skóry. Nie mogłam powstrzymać jęku, który wydobył się z moich ust. On przestał grać i położył smukłe palce na udach. Cały mój świat zawirował na myśl o tym, że te palce mogłyby mnie dotknąć. Zagryzłam usta powstrzymując kolejny jęk. Modliłam się, żeby coś zrobił. Moje ciało chciało wszystkiego, co mógłby mi dać. Miałam wrażenie, że zaraz spalę się w proch, a delikatny powiew wiatru rozniesie mnie w czeluści ciemności. Chciałam, żeby spojrzał mi w oczy. W tej chwili pragnęłam tego całym sercem, które waliło w mojej piersi. Jeszcze chwila i rozpadnę się od jego uderzeń. Przestałam oddychać, gdy powoli obrócił twarz w moja stronę. Był taki przystojny, że nie mogłam oderwać od niego oczu. Wypuściłam z płuc powietrze i oblizałam powoli wargi. Kąciki jego ust uniosły się w delikatnym uśmiechu. Pogładził opuszkami palców mój policzek, po chwili usta i obojczyk. Czekałam na pocałunek. Chciałam poznać smak jego ust. Gdy nachylił się w moją stronę przymknęłam oczy. To nastąpi teraz. Tutaj. I

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych