Wróć do katalogu

wena-reaktywacja

po prostu przeczytaj....

pluszowa maskotka, opublikowano , 6 min czytania, 5,0 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Dziś nastał kolejny dzień, …dzień niby zwyczajny, bo podobny do poprzednich, niby inny, bo kolejny i zróżnicowany pod względem jakichkolwiek rozrywek typu wszelakiego…, choć dziś nie obfitował w jakiekolwiek, ale to przecież nieważne… Stary dobry nowy dzień... Stary, bo podobny do innych z serii: "rozdrapywanie ran pozostających gdzieś tam w ukryciu, lecz ukazujących się w przypływie nicnierobienia i innych tego typu rzeczy jako zwyczajny objaw maniakalnego lenistwa połączonego z naturalnie wynaturzonym rodzajem przygnębienia bezobjawowego…". Bo w gruncie rzeczy czasem przychodzi taki właśnie dzień i nastrój typowo nietypowy zmuszający nas do refleksji, mimo, iż z góry wiadomo wszem i wobec, że do niczego konstruktywnego one nie doprowadzą, jedynie nadwerężą psychikę i, i tak już skołatane serce, skład inąd kawą, nie przemyśleniami… I tak też w drodze na margines myśli rozbieżnie nietrzymających się tematu docelowego wracam do meritum …Otóż rozdrapuję wszystko i odkrywam najbardziej odległe wspomnienia i co się okazuje? Ano to, że w najbardziej niespotykanych wcześniej momentach mojego, jakże krótkiego acz treściwego żywota, zaczynam pisać…, przelewać na papier lub, mówiąc dosadniej, posługując się dotknięciami klawiatury, moje myśli …Wtedy wraca ona, pani i strażniczka tekstu mądrzejszego niż zwyczajne „Cześć mam na imię X i lubię rysować….”, a może to kolejne złudzenie??? Cóż o złudzeniach będzie później…na razie mowa tu o czymś górnolotnym i wysublimowanym z wszelkich domysłów… Mówiąc krótko: wena wraca i pisze bzdury takie właśnie, a na domiar złego sądzę niestrudzenie ze są wartościowe… (kołatanie myśli ciąg dalszy…monolog wewnętrzny akt pierwszy).No, ale przecież musza być wartościowe, bo są moje, moje, moje, tylko moje, skrywane gdzieś tam we wnętrzu wnętrza mojej duszy anioła (przesadzam, ale to na potrzeby literatury wyższej przecież)... Więc stanęło na tym, że są wartościowe, przemawiają za lękami, obawami, za tym, co piękne i za tym, co nieodgadnione (tajemnica spowiła widownie), zadręczanie się własnymi bojami sądów i potencjalnych myśli, których tu dużo za dużo lub moja wada wzroku daje o sobie znać… Tak czy siak wena wraca, ja pisze i zagłębiam się w tą ciszę (jak to jeden z zespołów hh napisał i zaśpiewał niegdyś). Tak czy owak muszę się lojalnie przyznać, że cicho tu nie jest, a owy hip-hop już wspomniany ani trochę mnie nie kręci … Ale wyszło ładnie, tak ludowo, (bo jak przystało na Słowiankę rodowitą z herbem w CV rymy muszą być… To niczym Witkacy,…choć on zwariował bidulek,…no nie ważne zachwyt być musi…) …Udręka,…rozpaczliwe poszukiwanie zbieżnych wydarzeń na autostradzie wspomnień, które…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych