Wibracje (tytuł roboczy)
Krótkie opowiadanie, które docelowo ma służyć za część pierwszego rozdziału. Proszę o konstruktywną krytykę.
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Stałem na przystanku TAXI, tuż przy odnowionej stacji PKP zastanawiając się jakie znaczenie dla ludzi może mieć kolor fasady tego świeżo wyremontowanego budynku. Głęboki oddech wypełnił moje płuca wszechobecnym smrodem spalin oraz zapachem zeszło nocnego moczu, który rozchodził się z okolicznych ławek i słupów. Skierowałem swoje kroki wyznaczoną ścieżką, prosto do wejścia głównego, już z oddali słyszałem niewyraźne komunikaty o kolejnych pociągach, jednych spóźnionych, drugich wjeżdżających na peron. Wszędzie dookoła gruchały gołębie błagając o kolejne porcje nieświeżych bułek z hot-dogów i kebabów sprzedawanych w okolicach dworca. Przechodząc pod łukiem głównego wejścia poczułem chłód przenikający cienkie, przygotowane na upały ubranie. Pot, który w czasie podróży taksówką zrosił szyję, teraz paruje pogłębiając uczucie chłodu. Powoli zmierzałem w stronę peronów mijając stoiska pachnące aromatyczną kawą, świeżym pieczywem, tuszem gazet, tytoniem i smrodem meneli, którzy jeszcze nie zdążyli zostać wyproszeni przez ochronę.
Dlaczego bezdomność kojarzy się od razu z zapachem alkoholu, brudu i moczu? Bezdomnymi zostają alkoholicy, czy może alkoholikach stają się bezdomni? Sami zrujnowali sobie życie w ten sposób, czy może to życie zrujnowało ich? Wiele pytań rodzi się w głowie widząc i czując takich osobników. Ciekawe, czy efektywna polityka mieszkaniowa wyciągnęłaby tych ludzi z dołka lub ustrzegła ich przed tym losem. Nie, to nie jest dzień na zaprzątanie sobie głowy smętami.
- Pociąg z Wrocławia do Kluczborka jest opóźniony o 60 minut. Za powstałe niedogodności przepraszamy - w głośnikach rozbrzmiał komunikat.
Wokoło słychać trafne, choć nie konieczne poprawne politycznie komentarze na temat polskich kolei. Swoją drogą w jaki sposób taka machina ma funkcjonować poprawnie. Kilka lub kilkanaście spółek, gdzie większość przynosi znaczne straty, a zarządzającym łatwiej zlikwidować spółkę na plusie, niż tę która odnotowuje tylko spadki, w końcu nie liczy się przedsiębiorstwo, a własna kieszeń.
Na twarzy poczułem lekki powiew wiatru, to znak, że jestem w pobliżu schodów na perony. Szczęście, że znam ten dworzec. Po remoncie wprowadzili wiele usprawnień, między innymi specjalne ścieżki, dzięki temu mogę bez przeszkód udać się na odpowiedni peron. Sprawdzając drogę przed sobą uderzyłem laską w coś miękkiego, „coś” pisnęło, po czym zawyło smętnie - pies.
- Co Pan, ślep… - urwała w pół zdania, musiała właśnie popatrzeć na moją białą laskę, burknęła tylko coś o chamstwie i nieuwadze, i już słyszałem oddalający się stukot obcasów. Trudno nam zamknąć się w odpowiednim momencie, kiedy się pomylimy, taki naród. Takie paniusie są w tym względzie jeszcze bardziej… wyniosłe? Najczęściej tęższe panie w średnim wieku z małymi, kudłatymi pieskami. Psy wydają się być tak samo aroganckie jak ich panie, a właścicielki znowu potrafią być bardziej szczekliwe od ich pupili.
Wchod
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil lavoriel
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…