Wilczek
Bajka o młodym wilczku, który na swoje osiemnaste urodziny otrzymał samochód.
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Dawno, dawno temu, za górami za lasami, za siedmioma rzekami mieszkała rodzina wilków. Pewnego pięknego dnia, gdy rodzice młodego wilczka wchodzili już w wiek średni, młody wilczek osiągnął pełnoletniość. Z tej oto okazji rodzice postanowili kupić swojemu wychuchanemu jedynakowi wypasioną brykę. Tak naprawdę auto kupione synowi nie było cudem techniki, ale dla młodego wilczka była to bryka, o jakiej marzył już od dobrych paru lat. I tak oto w dniu swoich osiemnastych urodzin wilk Mordek, dorobił się własnego samochodu. Rodzice jego cieszyli się, iż prezent ofiarowany synowi tak bardzo mu się spodobał i mając na uwadze jego bezpieczeństwo, dali mu kilka rad w tej oto rozmowie.
– Nasz ty kochany synku, pamiętaj iż olej silnikowy należy wymieniać co piętnaście tysięcy kilometrów lub też co roku, w zależności od tego, co będzie pierwsze – powiedział wzruszony ojciec Mordka.
– Oczywiście, będę tak robił.
– Pamiętaj też, że w zimie musisz jeździć na oponach zimowych. – Zatroskany ojciec kontynuował przekazywanie wskazówek.
– Wiem o tym, o moi wspaniali rodzice. Mówili o tym na kursie prawa jazdy. – Wilczek, czując się już dorosłym, przyjmował porady ojca, nie specjalnie się na nich skupiając.
– Mamy nadzieję, iż wiesz, że należy także zapinać pasy oraz jeździć przez cały rok na światłach. – Tym razem matka pouczyła jedynaka.
– To także wiem – odpowiedział zniecierpliwiony Mordek.
– I nigdy nie słuchaj disco polo ani szlagierów niemieckich. Muzyka ta przytępia umysł i słuch.
– Wiem o tym – roześmiał się wilczek.
– A teraz najważniejsze nasz ty kochany synku. Uważaj na autostopowiczów i nigdy nie bierz na stopa dziewczynek ubranych w kapturki.
– Tak, oczywiście.
W tej oto krótkiej i treściwej rozmowie pełnoletni wilczek, mający jeszcze pstro w głowie, otrzymał cenne wskazówki, które miały mu się niebawem przydać.
Następnego dnia rodzice poprosili Mordka, by pojechał do miasta i kupił w sklepie mięsnym o wdzięcznej nazwie „Prosiaczek”, dwie średnio tłuste świnki, kilkanaście kurczaków, dwie gęsi oraz pięć kaczek. Wilczek wszystko starannie zapisał na kartce i ruszył swoim nowym skarbem do dosyć odległego miasta. Niebawem na drodze zobaczył dziewczynkę ubraną w czerwony kapturek, trzymającą w ręce sporych rozmiarów koszyk. Dziewczynka na niego machała. Jako że wilczek był dobrze wychowany, a nauk swoich rodziców nie słuchał zbyt uważnie, grzecznie się zatrzymał. Otworzył okno i zapytał.
– Czego sobie życzysz dziewczynko?
Dziewczynka uśmiechnęła się do wilczka, odsłaniając braki w swoim uzębieniu.
– Dzień dobry panie kierowco, możesz mnie podwieźć do miasta – powiedziała, sepleniąc.
– Ależ oczywiście, wsiadaj szybko.
Dziewczynka usiadła na przednim siedzeniu i ruszyli z piskiem opon. Młody wilczek chciał się popisać przed nieznajomą, iż jest już wytrawnym kierowcą. Dziewczynka nie zwróciła jednak na to uwagi i zagadnęła do niego.
– Wilku, jestem Czerwony Kapturek, a ty jak się nazywasz?
– Jestem Mordek. Dokąd jedziesz Czerwony Kapturku?
– Na zajęcia pozalekcyjne – odpowiedziała i zauważywszy…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil Kemilk
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…