Wróć do katalogu

"Włatcy móch" – pranie muzguw

„Pójdźcie – rzekł – teraz lepsza igraszka: nie żabom – ludziom napędzić straszka, bierz każdy cegłę i kładź na szyny: wykolejenie będzie maszyny.” JAN LEMAŃSKI

SzaryCzłowiek, opublikowano , 4 min czytania, 4,2 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

"Włatcy móch" – pranie muzguw, czyli niech rosną nam psychole

„Pójdźcie – rzekł – teraz lepsza igraszka: nie żabom – ludziom napędzić straszka, bierz każdy cegłę i kładź na szyny: wykolejenie będzie maszyny.” JAN LEMAŃSKI

Oglądam „Włatców móch” i czasem śmieję się ze skrajnej głupoty tej kreskówki. Tylko, że ja jestem dorosły i mam pewien dystans do tej „bajeczki”. Nie byłoby problemu, gdyby owa oznaczona była znaczkiem tylko dla dorosłych i była emitowana późną porą. Jednak... tak nie jest. Oglądają ją dzieci i wszyscy zdają sobie z tego sprawę. Nikt nie protestuje...

W czasach, gdy rodzice od rana do wieczora w pracy a dzieci „chowają się” przed TV. Leci kreskówka – znaczy dla dzieci. Zmęczony rodzic nie będzie sprawdzał każdej bajki. A skoro „Włatcy móch” to bajka, leci w TV i wszyscy się z niej śmieją – to znaczy że jest OK. A skoro jest OK. – to znaczy, że to co w niej się dzieje też jest OK...

O ile pamiętam, na początku sprawdzano na ile można sobie pozwolić i liczono się z protestami. Kreskówka była oznaczona jako tylko dla dorosłych, co więcej pojawiał się tekst w stylu oglądajcie zanim zostanie zakazane. Widocznie jednak nikt nie protestował, bo znaczek tylko dla dorosłych zniknął a bajeczkę oglądają dzieci.

Kto nie oglądał – nie będę się tutaj rozwodził... Kto oglądał – dobrze wie, jakie pozytywne treści bajeczka przekazuje.

Nie ma żadnych autorytetów. Rodzice to albo kieszeń (dają kasę i do niczego innego nie są potrzebni) albo sadyści którzy leją pasem za byle co. Nauczyciele to zacofani kretyni i faszyści. Księża to śmieszni obciachowi faceci w czarnych kieckach... Co jest fajne? Chlać wódę na cmentarzu, kpić z religii, profanować to co święte. Bo przecież wydźwiękiem tej bajeczki jest - że nie ma nic świętego, żadnych wartości, żadnych autorytetów... Jeśli kolega z klasy (Zajkowski) mnie wkurzy – mogę mu włożyć głowę do muszli…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych