Wróć do katalogu

WRACAJMY DO DOMU, LEE

KOSZMAR SENNY

virtutimilitari, opublikowano , 2 min czytania, jeszcze nieoceniony
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Lee, wracajmy do domu.

Uczono nas, że są lepsi gorsi. A ci lepsi, to my. My, czyli ja i Lee. Ze powinniśmy dbać o siebie i nie zawracać sobie głowy resztą. Bo cała reszta, to ci gorsi.

Jest kwadrans do trzeciej. Ktoś kopie mnie w plecy. Przewracam się. Myślę o swojej żonie. Kto jej powie że zginąłem w tej kałuży?

Lee podnosi mnie z ziemi, sam ledwie trzyma się na nogach. – Spieprzajmy stary – mówi. Zaczynamy biec. Ja podtrzymuję Lee, on podtrzymuje mnie. Wyciąga spluwę.

Ciągle myślę o żonie. Cholera, chciałbym ją jeszcze zobaczyć. Naprawdę nie chcę tu ginąć.

Potykam się. Piliśmy całą noc, ciężko mi utrzymać równowagę. Za chwilę nas dogonią. Lee strzela. Do kogo? Nie wiem.…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych