WRP:Narodziny, cz3 Potyczki słowne 2
Powieść o powstaniu Najjaśniejszej Rzeczpospolitej widziane oczami Witoja.
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Rozdział III: Potyczki słowne cz.2. Kolejne rozmowy przyszłego Naczelnika, stawały się coraz trudniejsze. Mimo tego, że posiadał on szczególną cechę, umiał słuchać innych i wywnioskować z tego na czym im zależy, czego się boją i wiedział jak to można wykorzystać do zrealizowania słusznych zadań. Był w tym wszystkim niemal bezbłędnym, im więcej przebywał z danym człowiekiem tym lepiej go znał, czasem nawet bardziej od niego samego. Dlatego zawsze miał obawy, gdy rozmawiał z kimś kogo mało znał, wolał tak konwersować, aby wcześniej znać odpowiedź na to co rozmówca odpowie. Teraz miał przeprowadzić dialog z osobą z Gdańska, którą znał dopiero od pół roku. - Cześć Robert. - Cześć. - Słyszałem, że interesujesz się polityką? - Dobrze słyszałeś. - Która parta ma zgodne z twoimi poglądy? Żadna. Nikt nie chce tworzyć dobrego prawa, prawie wszyscy politycy troszczą się tylko o siebie. Najgorsze jest to, że głosuje się w zasadzie na partię, a nie kandydata. Jak to jest, aby partia wystawiała dwa razy więcej osób niż możliwych miejsc – nawet, gdyby mieli 100% poparcia to wszyscy by się nie dostali. Ale zawsze osoba to parę głosów, które wesprą silniejszych. Również nie wiadomo jaki będzie skład ministrów. Czasami widać jak jedna partia ma dobrych kandydatów do np. ministerstwa środowiska, transportu i edukacji, a druga do służby zdrowia i spraw wewnętrznych, ale nie mogą dojść do porozumienia i do rady ministrów wchodzą osoby nieodpowiednie. Wiadomo, nominacje polityczne. Moim zdaniem należałoby zlikwidować sejm, senat i stanowisko prezydenta, a w ich miejsce wybierać bezpośrednio ministrów odpowiednich resortów. Po co tyle osób, jeśli do rządzenia nawet aktualnie potrzeba połowy osób w sejmie, gdyż wtedy przejdzie każde głosowanie. Opozycja w tym wypadku nic nie może…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil witoj
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…