Wspomnienia
Wspomnienia
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Od zawsze był sam. Odkąd pamiętał i tylko jakieś mgliste wspomnienie mamy, na które odpowiadał: - Nie, mamo, dzisiaj nie będę gotował sobie obiadu. Dzisiaj tylko w barze na dole coś sobie przekąszę i to mi wystarczy. - Ale synku, może chociaż bulionik. To takie zdrowe - mówiła mama. - Bulionik jutro, mamo. Poza tym jestem już dawno dorosły i mam prawo sam decydować co zjem, a czego nie. Prosiłem cię tyle razy. - No dobrze, jednak jak będziesz chciał, to mogę… - Dziękuję. Odwracał się wtedy od lustra i z dobrze założonym beretem wychodził na ulicę w poszukiwaniu przygód, które oczywiście same miały na niego wpaść. Bo cóż można robić na emeryturze i bez jakichkolwiek znajomych i nieznajomych? Właśnie. Czasami, kiedy siadał w parku na ławce przysiadało się wspomnienie brata i: - Co u ciebie? Czemu do nas nie zachodzisz? - pytał brat. - Wiesz, jakoś dużo roboty z tymi przygodami i zupełnie nie… - Przestań, zawsze tak gadasz, a tak naprawdę nic nie robisz. Mógłbyś w końcu wpaść, do cholery! - Dobrze, dobrze. Odwiedzę was… jaki mamy dziś dzień? - Słoneczny. - Nie, pytałem o… - Wiem, o co pytałeś. Ty z tym twoim poczuciem humoru… wtorek. Dzisiaj, drogi Albercie, jest wtorek. Słoneczny wtorek - i wskazał ręką na piękne niebo. - Jednak trochę chłodny… Może w piątek? - Albert złapał dłonią koszulę pod szyją i tak trzymał. - Ty z tymi przeziębieniami. Tylko nie daj się do piątku, bo będziesz kichał na kolacji, tak jak ostatnio. - Ale co mam zrobić, drogi Stasiu, kiedy zdarza się to tak często - wzruszył ramionami, a przejeżdżająca pani z wózkiem popatrzyła na niego i się uśmiechnęła. Potem w barze przy już trochę zimnej zupie: - Kochanie, jem tutaj, ponieważ przestałaś mi gotować - żachnął się. - Bo co chcę ci ugotować zaraz kręcisz nosem i mówisz, że tego nie i tamtego. Jak mam ci gotować? - Ty z tą twoją orientalną kuchnią. Ja uwielbiam nasze tłuste europejskie jedzenie, a nie ryż i ryż. Przecież zawsze powtarzam… - Już dobrze. Jutro zrobię ci stek. Może być? - uśmiechnęła się pięknie. - A pamiętasz jeszcze, jak to wygląda i jak to się… - Ty zrzędliwy staruszku - poklepała go po ramieniu - oczywiście, że pamiętam. Zresztą zobaczysz jutro. A jutro środa i przypadkiem wpadł na wspomnienie swojego kolegi ze szkoły średniej. - O, jakże miło cię widzieć! Cóż porabiasz staruszku? Dawnośmy się nie widzieli! - krzyczał. - Oj, dawno, dawno. Ale wszystko w porządku i tylko trochę jestem sam - stęknął Albert. - Sam? No to chodźmy na piwo. Tutaj zaraz jest jakiś bar i pogadamy i rozgrzejemy się. Wrócił do domu późno, ale w świetnym humorze. Jak zwykle przy drzwiach spotkał wspomnienie sąsiadki, która obrzuciła go…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil szymon
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…