Wróć do katalogu

Wśród chmur i złotych drzew

Opowiadanie o samotności i życiu.

Zimny Snieg, opublikowano , 5 min czytania, 4,5 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Pewnego grudniowego dnia starszy mężczyzna przechadzał się smutnymi ulicami. Wszędzie było cicho i ciemno. Gdzieniegdzie słyszał śpiewy kolęd które dobiegały z okolicznych domów. W nich iskrzyła się atmosfera radości i rodzinnego szczęścia. Przy wigilijnych stołach zasiadały całe rodziny. Matki, ojcowie, babcie, dziadkowie aż wreszcie dzieci. Starzec widział przez okno jednej z kamienic jak przyglądają im się uważnie i z napięciem wyczekują chwili kiedy będą mogły odpakować świąteczne prezenty -Ach dzieci- pomyślał starzec. On nie miał rodziny, był sam. Zupełnie sam. Patrzył na opuszczone ulice. Nie widział ani żywej duszy. Sam jeden przechadzał się w wigilijną noc. Wszystkie domy były piękne wystrojone w świąteczne ozdoby. Gdzieniegdzie stały zielone świerki przystrojone kolorowymi bombkami. Stół suto nakryty, a na nim tradycyjne dwanaście potraw. Karp, śledź, pierogi i barszcz czerwony. Mężczyzna poczuł smakowitą woń tych przepysznych dań. Tak chciałby móc ich skosztować. Ale czy miał po co wracać do pustego domu? Gdzie nikt na niego nie czeka, nie złoży mu życzeń. Nie zje razem z nim świątecznej kolacji. Nie, nie było takiej potrzeby. Równie dobrze wigilię mógł spędzić tu na dworze przypatrując się mieszkańcom jak w spokoju spożywają wigilijną kolację. Obserwował tak domy. A w każdym widział szczęście. Nawet ludzie, którzy potrafili się codziennie ranić, w ten jeden wieczór wybaczyli sobie, obdarowując się miłością. Łzy spływały po policzku starca. On nie miał komu powiedzieć „Wesołych Świąt”. Jego żona i dzieci zginęły wypadku samochodowym kilka miesięcy temu. Po tej tragedii mężczyzna stał się bardziej zamknięty w sobie niż dotychczas, wyjechał zrywając wszelkie znajomości. Osiedlając się w małym miasteczku żywił nadzieje że jego życie się zmieni, że otrząśnie się po tak bolesnej stracie. Ale nie potrafił, ta rana wciąż wypełniała mu serce. Tak bardzo kochał swoją rodzinę. Zrobiłby dla nich wszystko. A teraz już ich nie ma. Jego wzrok był coraz bardziej mętny, blady i odległy. Serce uderzało coraz szybciej i szybciej. W głowie czuł tylko mętlik i zawirowania. Sam nie wiedział co się z nim dzieje. Odczuwał jakieś dziwny stan, tak jakby oddalał się, jakby gdzieś podróżował. Stracił kontakt z rzeczywistością. Natychmiast upadł na zimny śnieg. Zamykając blade powieki. Być może zobaczył…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych