Wszystko dla miłości
Dla Niej jest gotowy na wszystko. Czy to jednak ma sens?
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Poranny ból głowy obudził go dość brutalnie. W powietrzu nadal bez trudu można było wyczuć odór spożytego alkoholu – „pamiątka” po wczorajszym intensywnym dniu. Za oknem było jeszcze ciemno, a korony drzew, poruszane z wielką siłą przez wiatr, wskazywały, że temperatura musi być niska. Typowa późna polska jesień. - Pieprzony poniedziałek – zaklął w myślach sprawdzając czas: 6:30. Gdzie się podział ten jego entuzjazm? Gdzie jest uśmiech, którym jeszcze wczoraj obdarowywał każdą kolejną wiadomość otrzymaną od Niej? No właśnie, Ona! Cud, nie dziewczyna! Gdy tylko zamykał oczy, widział burzę Jej ciemnych włosów, które otaczały Jej cudowną twarz okraszoną delikatnym, acz eleganckim, uśmiechem i ciemnymi oczami. Mógł w nich zobaczyć głębie własnej duszy: największe lęki i pragnienia. Była dla niego jak miłość, której nigdy nie poznał, jak woda dla ryby, jak pierwsze słońce wychodzące nieśmiało po burzy. Tak, znowu odpływał. Pogrążał się w nieokiełznanej głębi własnej wyobraźni, która nie miała granic. Po co to robił? Dobre pytanie. Robił to po to, by… - Kurrrrrrrwa!!!!! – tym razem zaklął z całych sił wyładowując swoją złość na Bogu ducha winnym czajniku. 7:04. Czas nieubłaganie mijał. Ma go coraz mocniej. Ubywa jak tlen pod wodą. „Czasu nigdy za wiele, na wszystko starczy ci czasu” – zaśmiał się gorzko w myślach przypominając sobie te słowa, które kiedyś ktoś mu powiedział… No właśnie, kto to powiedział? Kolejne drzwi w jego pamięci się zamykały. Im głębiej w niej grzebał, tym szybciej się zamykały. - Wiem! – krzyknął w pewnym momencie – To powiedział On. Dlaczego właśnie teraz muszę o Nim myśleć? – zapytał samego siebie z wyrzutem . Nie lubił Go. Zawsze miał łatwiej w życiu. Bardziej kochany przez świat, bogate dziecko możnych rodziców, które ma wszystko co zechce. Im dłużej o Nim myślał, tym bardziej się…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil Markus1993
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…