Wtedy byłem u fryzjera
Wtedy byłem u fryzjera
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Wtedy byłem u fryzjera. Jedynego fryzjera w naszym miasteczku. Zakład jego mieści się w rynku pod arkadami. Przecudownie siedziało się w ich cieniu, kiedy słońce paliło palce u stóp. Czekało się na jakieś wydarzenie. Choćby na psa przybłędę, albo na samochód, który zabłądził i wjechał na nasz rynek. No i tego dnia stało się. Dokładnie siedziałem na fotelu najbliżej okna. Nie zauważyłbym, gdyby nie dziwne poruszenie starego fryzjera, którego wszyscy nazywali Starym Fryzjerem. Właśnie golił mi kark i nagle jego brzytwa zatrzymała się w pół ruchu. Stary Fryzjer rzadko dawał po sobie znać, że coś go poruszyło, więc zatrzymanie się starej brzytwy w pół ruchu było dla mnie głośnym sygnałem, że w rynku, a dokładnie na samym jego środku stoi piękna Warszawa. W jednej chwili znalazłem się na zewnątrz. Zewsząd dochodził szmer szeptów ludzkich i hałas otwieranych okien. Wszyscy chcieli zobaczyć jak kobieta w pięknej sukience w kolorowe paski próbuje zmienić przebitą oponę. A ja stałem najbliżej. I świadomy tego zakasałem rękawy i powiedziałem, że pomogę. W pierwszej chwili powiedziała tylko, że bardzo będzie mi wdzięczna. I kiedy ja zacząłem sapać przy mocno zakręconych śrubach ona podeszła do Starego Fryzjera i chyba poprosiła o wodę, ponieważ ten przyniósł jej za chwilę pełny kubek. Wychyliła ją duszkiem, otarła wierzchem dłoni usta i podziękowała. A potem rozglądnęła się. I w rozglądnięciu tym miała taki wyraz twarzy, jakby dopiero teraz zauważyła, że…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil szymon
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…