Wróć do katalogu

Wybladek kupuje psa

krótki pokaz, jak mediować z wybladłym

Be_be, opublikowano , 6 min czytania, 5,0 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Wybladek kupuje psa. Mężczyzna mojego życia panicznie wręcz bał się zwierząt. Wiele razy pytałam skąd taka mokra reakcja na każdy, nawet wzrokowy kontakt z byle burkiem. Nigdy nie dostałam logicznej odpowiedzi, jakieś bełkotliwe tłumaczenia, urywanymi zdaniami, monosylabami. Nic co miałoby jakikolwiek, najmniejszy nawet sens. Ale co? Że napisałam mokra rekcja? Że niby posikuje ze strachu? NIE! On się tylko nerwowo pocił. Słyszałam opowieści, że kiedyś miał traszkę. Ta traszka się mocno zamyśliła, czy zagapiła na coś (nie znam się na traszkach) i znieruchomiała to mamusia wybladka urządziła jej przyspieszony pogrzeb w muszli klozetowej. I żegnaj ulubiony pupilu, witajcie depresja i lęki, aż do dorosłego życia. No i mamy oto przed sobą produkt w postaci wybladka, który na widok psa zamiera bez ruchu, jak śp. traszka. Wiecie jak to jest, nawet niespotykanie przyjazny pies, gdy wyczuje takiego zapoconego tchórza reaguje nietypowo a już na pewno popatrzy się spode łba. Najgorzej, gdy zechce takiego dziwoląga powąchać, awantura z właścicielem czworonoga gotowa. Co najdziwniejsze, wybladły nie czuje lęku przed miejskimi wariatami. Tych, to znowu ja się boję, a on jak zobaczy takiego rozwrzeszczanego wariata, zaraz do niego leci i pyta czy jakoś może mu pomóc. Oczywiście może ... np. nadziać się na kij, którym wariat wywija z godną podziwu wprawą . No, to ja już wolę spotkanie z groźnym psem niż z wariatem. Lata mijają a owoc naszej miłości (córka zwana Skarbonką) wpada na szalony pomysł : - chcę mieć psa! Wybladek stuka się palcem w czoło, kilkanaście razy, jakby rytualne trzy puknięcia nie wystarczały. - nie ma mowy! I koniec dyskusji – tak sobie myśli, mając nadzieję na nasz rozsądek. Ale czas leci a my po cichu knujemy. Skarbonka dorasta, ma swoje argumenty przemawiające za silną potrzebą posiadania zwierzaka. Wali czasem z grubej rury: - chciałabym mieć rodzeństwo! Najlepiej starszego brata. Obydwoje z wybladkiem reagujemy nerwowo, ale ja już wietrzę emocjonalny podstęp. Skarbonka stosuje dobrą metodę, dobrze się uczy, i ciągle nam o tym przypomina, po czym ma niewykonalną prośbę, z której rezygnuje na rzecz wykonalnego: - chcę mieć psa! Niby też się nie zgadzam, ale mam jeden cel zawrzeć taki mały sojusz z wybladkiem, niby trzymamy się razem przeciwko szalonemu pomysłowi. - ja na pewno nie będę rano galopować z psem na spacery! Po moim trupie- oświadczam - przecież ja będę wychodzić rano – rzecze skarbonka - już to widzę – ripostuję – tydzień, góra dwa a potem jak inni

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych