Wróć do katalogu

Wysadzenie mostu w Tomaszowie

Krótkie opowiadanie w ramach tandemu 500 słów + 1 rysunek (Marka Rutkowskiego) dziennie. W tym wypadku tekst pierwszy.

kapustka, opublikowano , 4 min czytania, jeszcze nieoceniony
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Tomek wszedł do sklepu i bez rozglądania skręcił w stronę regału. Zrobił kilka kroków, przykucnął i chwycił cztery paczki muru pruskiego w skali 1:72. Odwrócił się w stronę kasy i zatrzymał. Zobaczył nową osobę. Zagubioną w pierwszym dniu pracy. Jej niepoukładane czarne włosy spadały na dziewczęce ramiona. Rozczuliła go ta niewinność obok półek z miniaturowymi czołgami. Było coś niezwykłego w życzliwości, z jaką patrzyła na żołnierzy Africa Corps. Wyrozumiałości do piątej pancernej. Czułości do PzKpfw V Pantery. Tomek ucieszył się na jej widok i podszedł. Pomyślał, że ona zawsze wygląda, jakby właśnie przed chwilą wstała. Że jest chodzącym porankiem.

Miał już coś powiedzieć, ale tylko wymienili spojrzenie. Uśmiechnął się i skrępowany oznajmił zasadniczo – Ja tylko te cztery ścianki. – Zdawał sobie sprawę ze swojej nieporadności i krępowało go to jeszcze bardziej. Nerwowym szarpnięciem spakował zakupy i w chwili płacenia powiedział – O rany, czuję się jakbym był w skali 1:300. – Gdy wracał dostał napadu śmiechu na widok napisu w autobusie „po usłyszeniu sygnału nie wchodzić„.

Wrócił do pracowni. Razem z Robertem składali makietę wysadzenia mostu w Tomaszowie Mazowieckim podczas drugiej wojny światowej. - Słuchaj, co się wydarzyło! - Przyjechała już dostawa katiuszy? - Nie, to co innego. Jest nowa sprzedawczyni w sklepie! - Ooo. Fajna? - Powiem szczerze, stary, ona jest boska! - Rozmawiałeś z nią? Pewnie uważa, że bagnet to rodzaj czapki ... - Nie dałem rady. - A kupiłeś wszystko? - Zapomniałem farbek. - No to dziś dokończę tylko przęsła.

Przy pracy dogadywali się bez słów. Tomek był bardzo spokojny i opanowany. Dlatego wycinał, kleił i organizował. W porównaniu z nim, Robert był świrem. Lubił malować zamaszystymi ruchami, obsypywać scenerię imitacją trawnika i doczepiać dym z waty. Przy trzeciej makiecie…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych