Wróć do katalogu

Wzdłuż kamiennej doliny

Kraina otoczona przepaścią kamienia i betonu, bezczas i bezruch...I wehikuł czasu, który właśnie nadciąga...

Krook82, opublikowano , 4 min czytania, 4,0 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Znów ta dziwna sytuacja. Aż ciarki chodza po plecach. I gdyby nie ta dziewczyna w głębi autobusu, w ogóle byłoby marnie i niewesoło. Znów sie spojrzała. Znam ją? Znajoma twarz. Wygląda jakby za wszelką cenę chciała wydostać sie z tej dusznej klatki, w której smród potu miesza sie z powietrzem. Przy życiu trzyma mnie tylko para jej zerkających oczek.

Chciałaby sie stąd wydostać tak samo jak ja. Chciałaby stąd uciec. To jest chore. Pociąg wariatów jadących na stracenie. Ślepia wpatrzone w okno, szkło pokryte parą. Pot lejący się z czoła. Wszystkie okna zamknięte. Ja i Ona.

Zegarek dopiero co wskazywał na siódmą dwadzieścia. Wiedziałem że ten pieprzony autobus się spóźni. Obok przystanku kruk. Pojebane.

Jakaś cząstka człowieczeństwa chyba tli się jeszcze we mnie. To jest jak mantra. Dwudziestu kilku ludzi pogrążonych w medytacji. Trzydziesci minut w ciągu dnia razy dwa. Zwielokrotnić o pięć. Jeden z nich odmawia modlitwę. Dobry czlowiek. Pięć godzin na tydzień. Kilka tysięcy uciekających w mroczną przepaść nicości - sekund. Czarna dziura, kilka tysięcy cząstek minuty, kilka tysięcy niewypowiedzianych słów, położonych dobrowolnie na pieniek. Tępe ostrze waha się, by za chwilę poszybować w dół. Nie bój się, to nie boli.

Nasze spojrzenia znów spotkały się. I jak tu nie być pewnym.

Jakaś babcia chce kupić bilet. Kierowca i tak jej nie sprzeda. Babcia jedzie na gapę.

Kropla potu spływa po jej skroni. Wolniutko, obok prawego ucha. Piękny kolczyk, zakryty przez pukiel włosów. Odgarnęła je.

Czy świat poza tym dziwnym…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych