Wróć do katalogu

Zabójcza miłość cz. III

Wielka tajemnica Juli...

VeroNica898, opublikowano , 7 min czytania, 5,0 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Czekałam na ławce.Julki nie było. Spóźnia się już 20 min. Pewnie nie przyjdzie, stwierdziła że szkoda czasu na taką nudziarę jak ja. Rozglądałam się- zdenerwowana tym czekaniem -po całym osiedlu. -Długo już czekasz? Podskoczyłam na ławce. Odwróciłam się i zobaczyłam Julkę. Stała z uśmiechem na twarzy i papierosem w ręce. Aż ciężko mi ją sobie wyobrazić bez tego papierosa. -Przestraszyłaś mnie! No już czekam z 20 min. Myślałam że nie przyjdziesz. - Czemu miałabym nie przyjść? Skoro się umówiłyśmy.- Puściła do mnie oko, wzięła mnie za rękę- Chodź! Pójdziemy na spacer. Poprowadziła mnie wzdłuż bloku. Przeszłyśmy przez obskurny plac zabaw. Do Julki podbiegł jakiś chłopak, może 13 letni. -Czarna! Daj no papierosa... -Osz Ty gówniarzu! - rozejrzała się nerwowo po osiedlu- Masz ale jak Cię matka przyłapie to Ci nogi z tyłka powyrywam! Chłopak uśmiechnął się, i powiedział coś w stylu: "Nie bój żaby, maleńka" co strasznie mnie rozśmieszyło. -Dlaczego dałaś mu papierosa? - zapytałam Julki kiedy zeszłyśmy z placu zabaw, widziałam że zmierzamy w stronę jakiejś łąki- Przecież to jeszcze dzieciak. -Dzieciak, ale pali nałogowo. Nie zdziwiłabym się gdyby urodził się z fajką w ręce.- Julka uśmiechnęła się smutno- Tam u niego w domu to czysta patologia. Ojciec z matką piją na umór. A on tylko na placyku przesiedzi. Te papierosy to dla niego taki posmak luksusu. Tyle co mogę dla niego zrobić to dać mu tę chwilę szczęścia. - Według Ciebie papieros to szczęście? - spojrzałam na nią z niedowierzaniem. - Tak w ogóle to ile już palisz? -5 lat. Miałam równo 13 lat kiedy zapaliłam 1 papierosa. Wtedy mi nie smakował, rzygałam po nim jak kot. - Julka zaniosła się śmiechem, widocznie chwilę nad toaletą musiała wspominać jako bardzo zabawne...-Byłam wtedy słaba. -Słaba? Aż tak się źle czułaś po jednym papierosie. -Haha! Nie o taką słabość mi chodzi. Słaba psychicznie. Pewnie gdyby nie tamto głupie zauroczenie...czy cholera wie co to było za uczucie, nie wiedziałabym co to papieros...i wiele innych rzeczy. -Nie rozumiem...Jakie uczucie? -A to bardzo długa historia. I bardzo dla mnie wstydliwa. Nikt o niej nie wie...- Julka spuściła wzrok, wpatrując się w swoje stopy. -Ok. Sorry. Nie wiedziałam. Możemy zmienić temat, jeśli chcesz... -Nie. Bardzo chętnie to komuś wreszcie opowiem. Jeśli oczywiście chcesz tego słuchać, i jeśli zachowasz to dla siebie. Ale wydaje mi się że można Ci zaufać...- przystanęła, nad niewielkim jeziorkiem.- To tutaj. Usiądź. To jest moje królestwo. To tu się chowam przed całym światem.- Z zachwytem rozejrzała się po okolicy. Musze przyznać że było tu bardzo ładnie. Jakieś 100 m.dalej zaczynał się gęsty las, jeziorko było niewielkie ale czyste, wokół było pełno krzaków, drzewek, kwiatów tak że nie sposób było dojrzeć z drogi siedzącą nad nim osobę. Jeszcze kawałek dalej zauważyłam coś co przypominało ruiny jakiegoś domu. Julka usiadła po turecku nad brzegiem jeziora, wyjęła paczkę papierosów, i odpaliła jednego za pomocą zapałek. Jej twarz zasłoniły kłęby dymu. Popatrzyła na mnie, i poklepała dłonią miejsce na ziemi obok siebie, dając mi do zrozumienia żebym usiadła…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych