zagubienie
skomentowac, nawet negatywnie... wszystko jest wazne
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
W prostej linii, wszystko się kończyło. "Tak - powiedział stanowczo - to jest horyzont". Przekręcił śmiesznie głowę na bok. Wciąż spoglądał przed siebie i mruczał pod nosem nieznana melodię. Dziewczyna siedząca na kocu, powoli machała nogami. W końcu wstała i podeszła do mężczyzny. Objęła go w pasie. -Chyba już czas na nas. Powinniśmy już wracać. - mówiła wdychając jego zapach.Mieszankę tytoniu, potu i wody po goleniu. Wydawał jej się bardzo męski. Zmrużyła oczy i czekała aż się poruszy. -Czekałem kiedyś na wschód słońca....- zaczął. Dziewczyna z zaciekawieniem uniosła brwi. -Mów - poprosiła. -Nie - pokręcił głową. - To już nie jest ważne. Wracajmy.- -Wiesz, smutno mi. -Mi też, ale tak trzeba. To ostatni dzień. Przeżyjmy go najlepiej jak potrafimy. -A jeśli nie potrafimy?- wyszeptała przerażona dziewczyna. - Jeśli tak naprawdę nie umiemy tego przeżyć dobrze? Mężczyzna wciąż patrząc na morze zaśmiał się. -To zmarnujmy ten czas! Zróbmy to co zawsze, odzywajmy się do siebie. Jakby nic nie miało się zdarzyć. -Boję się twoich słów.- powiedziała odsuwając się od niego. Złożyła ręce na piersiach, i stanęła obok. Również wpatrywała się w wodę. -Słowa nic nie znaczą, liczą się czyny - rzekł. -Słowa często są zapowiedzią tych czynów.... Wracajmy. Zimno tu.-powiedziała i poszła w stronę koca. Mężczyzna poszedł za nią. Plaża była prawie pusta. Chłodny wiatr owiewał piach i zasypywał nim wszystko na swej drodze. Fale delikatnie moczyły brzeg, woda była ciemna prawie czarna. -Kochanie - zaczął mężczyzna patrząc jak dziewczyna składa koc - mam pomysł. - uśmiechnął się. -Pomóż mi wytrzepać ten koc- poprosiła. - Jaki pomysł? -Kupmy sobie kota - odparł biorąc w ręce rogi koca i energicznie nim potrząsając. - Zawsze chciałem mieć kota... -A nielepiej psa? - zaproponowała. - Koty są dziwne i długo się przyzwyczajają. Nie mamy czasu na oswajanie. Z psem będzie łatwiej. Mężczyzna…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil Osiołek
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…