Wróć do katalogu

Zapałki

I znow krociutka stara wprawka (tym razem naprawde li tylko dla wprawienia sie bo jest to adaptacja komiksu ze starego czasopisma "Reset", bodaj czy nie autorstwa Adlera i Piatkowskiego - zeby nikt mnie nie posadzil o plagiat :)

jimmy, opublikowano , 4 min czytania, 4,7 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

- Proszę tędy, panie kapitanie – mężczyzna w białym kitlu poprowadził policjanta schodami w dół. – Muszę pana ostrzec, ze to bardzo ciężki przypadek, wbrew pozorom rzadko tu takich miewamy. Szczerze mówiąc, wątpię żeby udało się panu coś z niego wycisnąć. - To już moja sprawa doktorze – policjant ciekawie rozglądał się po długim, oświetlonym jarzeniówkami, korytarzu. - Proszę – lekarz otworzył celę numer 13. Jedynymi meblami w niewielkim pomieszczeniu były wisząca prycza i stojący na środku stolik z dwoma krzesłami. Na jednym z nich siedział mężczyzna w kaftanie bezpieczeństwa. - Ma pan gościa – powiedział lekarz zamykając za nimi drzwi. - Jerzy Zapał? – policjant usiadł na wolnym krześle i położył przed sobą włączony dyktafon. – Jestem z Komendy Głównej Policji, chciałbym zadać panu kilka pytań. - Proces się skończył. Czego jeszcze chcecie? – wychudzony mężczyzna w kaftanie wodził wzrokiem od jednej ściany do drugiej. - Chcę, żebyś mi powiedział kto ci zlecił podpalenie fabryki. – funkcjonariusz znudzonym ruchem zapalił papierosa zaczął bawić się trzymanym w palcach pudełkiem zapałek. Przesłuchiwany, wyraźnie coraz bardziej zdenerwowany, przestraszonym wzrokiem śledził ruchy rąk funkcjonariusza. - To nie ja! Przysięgam! To zapałki! Zapałki na całym świecie zawiązały międzynarodowy spisek w celu zniszczenia ludzkości! Kiedy to odkryłem – zniszczyły fabrykę i sfałszowały dowody, aby mnie skompromitować. Jestem ofiarą prowokacji... – ostatnie słowa przesłuchiwany prawie wykrzyczał. - Tak, te bajki już słyszeliśmy – policjant spojrzał na trzymane w ręku…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych