Zatruty kielich
Opowiadanie dla dzieci (szkoła podstawowa). Bajka zaczerpnięta z podań i podręczników historii.
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Dwóch mężczyzn przemierzało wzdłuż i wszerz skąpaną w słońcu krainę. Jeden był margrabią Marchii Północnej, drugi – księciem Polski. Ich podróż była przyjemna. Droga porośnięta była gęstymi, zielonymi lasami i nie brakowała w nich zwierzyny do upolowania.
Margrabia nosił imię Teodoryk i przybył do Polski, nie tylko dla przyjemności łowów na sarny, ale również w ważnej sprawie państwowej. Mieszko, ówczesny władca polskiej ziemi, zaproponował pokój między ich krainami, oddzielonymi rzeką Odrą. Zachodni władca zgodził się na ten układ, ale pod jednym warunkiem, książę musiał pojąć za żonę jego córkę Odę.
Pierwsza żona księcia umarła, zgodził się więc na ślub z córką Teodoryka. Wiedział, że wzmocni on sojusz między obojgiem narodów, a poza tym był bardzo samotny.
Wkrótce odbyło się huczne weselę, na które zjechali możni z sąsiadujących krajów. Oda zasiadła obok męża. Czuła się bardzo pewnie, tak jakby czekała na tą chwilę od wielu lat.
Początkowo wszystko układało się dobrze, ale już po kilku latach, okazało się, że księżniczka faworyzuje swoje pociechy, a dzieci z pierwszego małżeństwa Mieszka z Dobrawą, Oda odrzucała, chcąc zapewnić tron jednemu ze swych synów.
Na łożu śmierci Mieszko I, przekazał jednak władzę Bolesławowi. Wściekła Oda o mało co nie połknęła języka, usłyszawszy słowa męża: „Kiedy Bóg wezwie mnie do nieba, rządy w Polsce sprawować będzie Bolesław, syn mój i Dobrawy” - rzekł w ostatnich słowach, przy wielu świadkach.
Księżniczka zła na męża, uknuła podły spisek. Namówiła swych synów, aby otruli swego przyrodniego brata. Zdobyli więc miksturę, która połączona z winem, powoduje głęboki sen i sprawia, że nie można się już z niego wybudzić.
Zakradli się do zamkowej kuchni i wlali miksturę do srebrnego kielicha Bolesława. Kiedy sługa przyniósł śniadanie, wraz z zatrutym winem, książę wezwał do siebie braci. Bardzo się wystraszyli. „Może odkrył nasz plan i teraz nas ukaże”…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil veritasliber
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…