Zdrada
Przeczytasz, zobaczysz. xD
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
ZDRADA Było południe. Wyszłam z domu ubrana w swój ulubiony żółty płaszcz, ciemnogranatowe dżinsy i brązowe szpilki. Po chwili dotarłam do „naszej” kawiarni. Weszłam do środka i od razu zauważyłam Arka. Był wysokim brunetem o zielonych oczach, dobrze umięśnionym. Był uprzejmy i miał poczucie humoru. Siedział przy stoliku tuż przy oknie. - Cześć kochanie. - powiedziałam i pocałowałam go w policzek. - Cześć. Siadaj. Usiadłam i zajrzałam do menu. Grzebałam w nim chyba z kwadrans zanim powiedziałam: - Ja biorę cappuccino i szarlotkę z lodami. - OK, ja to samo. Arek poszedł do baru i złożył zamówienie. Czas zleciał nam szybko, głównie na pogaduszkach. Kolejnego dnia postanowiłam przejść się do parku. Podczas spaceru zauważyłam mojego faceta z... jakąś laską! Spokojnie przeszłam koło nich, ale za chwilę się zatrzymałam i odwróciłam. Z zewnątrz wyglądałam spokojnie, ale w środku wrzałam. Podeszłam do niego i odczekałam chwilę. Właśnie wtedy Arek odwrócił się. Odciągnęłam go na bok i krzyknęłam: - Jak mogłeś mi to zrobić?! Nienawidzę cię! Ty chamie! - wtedy przyłożyłam mu prosto w twarz i wybuchnęłam płaczem. Zapłakana pobiegłam do mojej przyjaciółki Wiktorii. Za plecami słyszałam głos Arka „Iza, czekaj! To nie tak jak myślisz!”. Po 15 minutach byłam pod…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil I love Green Day
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…