Zła zawsze była
(...)Wyszła z domu, jak zwykle z nienagannym makijażem, skrupulatnie ułożoną fryzurą i melancholią ukrytą na dnie serca.(...)Cóż mogła wiedzieć o tym, że niepokorny los szykował dla niej zgoła odmienny scenariusz od tego do jakich zdążyła się już prz
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Leżąc w łóżku, spędzała resztki snu z powiek. Szło jej to bardziej opornie niż zazwyczaj. Marzyła o tym by znów zapaść w błogą nieświadomość, rozpłynąć się w sennych marzeniach. Lecz czas naglił, dzień wzywał by podjąć aktywność. Po raz kolejny więc z ciężkim westchnieniem odkryła kołdrę. Cóż mogła wiedzieć o tym, że niepokorny los szykował dla niej zgoła odmienny scenariusz od tego do jakich zdążyła się już przyzwyczaić? Przywykła do swej samotności. Do pustego łóżka, wstydliwie chowanego misia- do którego przytulała się w nocy, pojedynczych nakryć i ciszy. Ciszę najtrudniej było jej znieść, więc kiedy tylko mogła wypełniała ją muzyką. Muzyka była jej towarzyszem w trudnych chwilach, muzyka odprężała, z muzyką świętowała swoje sukcesy- jak dotąd tylko zawodowe. Wyszła z domu, jak zwykle z nienagannym makijażem, skrupulatnie ułożoną fryzurą i melancholią ukrytą na dnie serca. Pogoda była jej sprzymierzeńcem, siąpił drobny deszcz, niebo zasnute chmurami okrywało świat niczym kopuła, sprawiając że było szaro i zimno. Wczesnym rankiem, przy takiej aurze, na mieście- zazwyczaj tętniącym życiem było niewiele osób. Z rzadka mijała ją co jakiś czas przygarbiona, okapturzona postać, gdzieniegdzie kobiety- te bardziej przewidywalne zmagały się ze swymi parasolkami, usiłując jak najdłużej zachować świeżość makijaży i perfekcyjność fryzur. Szła więc obserwując ten przygnębiający krajobraz, a w duchu ciesząc się, że choć raz jej nastrój nie odbiega tak bardzo od szczęśliwych, zadowolonych twarzy osób, które pozostały wraz ze swoim szczęściem w domu. Melancholia skryta na dnie serca poczuła się swobodniej w tym swojsko-smutnym krajobrazie więc postanowiła wyjść z ukrycia i umościła się wygodnie na jej ramieniu. Idąc tak ze swoją towarzyszką, przyglądała się dyskretnie swemu odbiciu w szybach wystawowych sklepów. Zazwyczaj butików z markowymi ciuchami, pełnymi najnowszych kolekcji, dla kobiet zawsze starannych i z klasą. Karciła siebie w myślach za rozkojarzenie, które kazało jej zapomnieć parasolki. Ale jakieś nie wiadome COŚ, kazało jej iść przed siebie. Iść mimo wzmagającego się deszczu i wiatru, mimo, że dawno minęła sklep spożywczy w którym ZAWSZE kupowała pieczywo na swoje jednoosobowe, starannie robione śniadanie. Szła, choć wiedziała, że powinna zawrócić, bowiem deszcz i wiatr…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil Namaste
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…