Wróć do katalogu

Zlecenie. rozdział 5

Historia płatnego mordercy. zgodnie z sugestiami - pocięte, poprawione dialogi i akcja. rozdział 5.

gonzo666, opublikowano , 5 min czytania, 4,5 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Rozdział 5

Ostatecznie Sharp zgodził się na proponowane spotkanie. Myślał, że mówiąc to oficjalnie, prosto w oczy, będzie łatwiej mu rzucić tą robotę. Pojechał do wskazanego biura. Na miejscu się zdziwił – nie spodziewał się, że siedziba jego zleceniodawców przypomina pod wszystkimi względami zwykły biurowiec. Od razu przy budynku przywitał go osobnik w którym po głosie poznał zleceniodawcę. Ten zaś przywitał Sharpa jak starego znajomego. Do pokoju, gdzie zaprosił go zaprosił weszła sekretarka i spytała się: -Kawy? Herbaty? Jakiegoś alkoholu? – mimo nachalności, jednak była dość uprzejma. -Kawy – odpowiedział. Sekretarka poszła i obaj usiedli na fotelach. Po chwili tamten zaczął wymieniać pozytywy jakie przyniosły jego zabójstwa, ile to dzięki nim oficjalna część firmy więcej zarobiła, i podobne bzdury, które nie zainteresowałyby nikogo poza księgowymi. Tymczasem Sharp nie był wcale z tamtych zabójstw zadowolony, traktował je jako konieczność. Nie zauważył, że tamten traktował go jako dobrego, ale zwykłego pracownika, który nie powinien odmawiać szefostwu. Dopiero gdy ten powiedział: -Słuchaj. Jeszcze dzisiaj załatwisz jedno nasze zlecenie - to dopiero Sharp zrozumiał jak był traktowany. Nie był tym w sumie zaskoczony, ale mimo to była to igła skierowana w jego dumę. Miał to przecież rzucić. Chciał właśnie o tym powiedzieć, gdy jego rozmówca znowu zaczął mówić: -Dowiedzieliśmy się że wczoraj do Moskwy przyleciała pewna ...no, osoba, która zawadza naszym interesom. Nawet była na tym przyjęciu, na którym zlikwidowałeś Nieczajewa. Szkoda, że o tym nie wiedzieliśmy, mógłbyś od razu ją sprzątnąć. To tajna agentka CIA. Podał mu w tym momencie zdjęcie. To była ta, którą poznał w Paryżu a niedawno z nią rozmawiał. I wtedy powiedział to co od dawna chciał wprost wykrzyczeć. -Nie. Kończę z tym. Jego rozmówca był wyraźnie zaskoczony. -Jak to nie? Nam się nie odmawia...Nie można! Dyszał ze złości. Podbiegli jego ochroniarze. Szybko się orientując w sytuacji. Wtedy zaczęła się walka. Jeden przeciwko trzem. Jednak Sharp był znakomitym strzelcem. Pierwszy przeciwnik – dawny zleceniodawca – zginął, ledwo wyciągnąwszy broń. Uderzył ciałem o biurko, po czym padł na ziemię. Dwóch pozostałych – jego ochroniarzy - wyciągnęło swoje pistolety i zaczęło strzelać. Pierwszy z nich dostał szybko postrzał

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych