Znak
Mężczyzna "z przeszłością" oczekuje w kościele jakiegoś znaku od Boga. Wtedy przychodzi ksiądz proboszcz i wyprasza go, bo jest późno i kościół trzeba zamknąć.
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Znak Było kilka minut po szóstej i do zamknięcia kościoła pozostała prawie cała godzina. Przyczyną niepokoju księdza proboszcza był, niezbyt starannie ubrany, mężczyzna w średnim wieku, który od dwóch godzin siedział w ławce, pod chórem. Proboszcz dobrze znał swoich parafian i był pewien, że nie należał do powierzonej jego opiece trzódki. Takich, którzy mogliby tyle czasu poświęcić modlitwie, był w stanie policzyć na palcach jednej ręki. Gazety coraz to opisywały napady na plebanie, więc był ostrożny. Przeszedł wzdłuż nawy raz i drugi, zaglądnął nawet pod chór, głośno chrząkając, ale na nieznajomym nie zrobiło to najmniejszego wrażenia. Siedział dalej w półmroku i proboszcz nawet nie miał pewności, czy mężczyzna w ogóle dostrzegł jego obecność. Ksiądz w końcu przywołał kościelnego i szepnął mu na ucho, aby nie spuszczał obcego z oka. Potem, z za uchylonych drzwi zakrystii obserwował, jak kościelny z miotłą i wiadrem krąży między poustawianymi w szerokiej nawie ławkami. Zamiatając posadzkę zbliżył się do nieznajomego. Miotła raz nawet zahaczyła o jego nogi powodując jedynie to, że mężczyzna przesunął się na skraj ławki, który tonął w jeszcze głębszym mroku. W końcu kościelny dał za wygraną i wycofał się do zakrystii. - Idę do siebie, więc proszę uważać, co się tutaj dzieje - powiedział do niego proboszcz. W mieszkaniu, jak każdego wieczoru, usiadł w fotelu przy oknie i otworzył brewiarz. Daremnie próbował skupić się na modlitwie. Obecność obcego wciąż nie dawała mu spokoju. - Kto to może być? Czego chce? Do siódmej nic jednak się nie zmieniło, więc wrócił do kościoła. Kościelny siedział na krześle w zakrystii i przez szparę w drzwiach obserwował wnętrze świątyni. - Nie…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil dereń
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…