Wróć do katalogu
Odkrywanie · bez tytułów
Pierwsze zdania.
Najpierw czytasz tylko pierwsze zdanie — bez tytułu, autora i oceny. Jeśli Cię zatrzyma, przechodzisz prosto do tekstu.
- Kiedy otwierałem oczy w sobotę rano, Pytałem: „Idziemy dziś po zakupy, mamo?”
- Szesnaście lat miała jeszcze świata dobrze nie znała gdy stało się to co pociagnęło ją na samo dno.
- Równowaga Idą parami, Początek i koniec, Wschód i zachód.
- Czasami krzyczysz do mnie, ze masz wszystkiego dość Mówisz mi z żalem, smutek to mój najczęstszy gość Odbijasz się od ściany,z oczu płyną Ci łzy znów szczęście Ci nie wyszło, więc znów jesteś zły Samo
- Lepiej upaść, potem wstać,
- Łuk Pojechałem na strzelnicę, zabrawszy ze sobą mój wspaniały pistolet – ten sam, który spadł mi wtedy z dachu karczmy Boruta.
- CZĘŚĆ 1 - Coś poszło „nie tak”.
- Chciałbyś mnie ujrzeć w pełni z daleka, Czekając na innych wydarzeń moment.
- Dzisiaj to nie był mój dobry dzień.
- miał wszystko a w tym wszystko nie było nic matka ziemia tulila go do snu drzewa w pas się kłaniały biedronka, tylko dwie kropki drzemala na jego ramieniu chmury gdzieś, gdzieś płynęły ale nie nad jeg
- Już po jedenastej, pomyślałam patrząc na zegar ustawiony na kominku.
- Wzlatując w przestrzenie szkarłatno-złote osiągnął dna krańce brązowo-czarne - okryty szlamem, cuchnącym błotem, żarł kał diabelski, pił krwi menstrualne...