Agent jajo jajo siedem.
Bajka opisuje przygody kurczaka, który będąc tajnym agentem postanowił wyruszyć na misję. Kogo szukał i co go spotkała? Dowiedzcie się czytając opowiadanie.
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Pewnego słonecznego popołudnia, kurczaczek oznajmił myszce, że dostał misję odnalezienia kury nioski. Kura ta, słynęła ze znoszenia ogromnej ilości jaj dziennie. Kurczak, jako najlepszy agent jajo jajo siedem z licencją na przygważdżanie wykałaczkami do ściany, drzewa i podłoża, nie mógł odmówić wykonania tak trudnego zadania. Musiał wkrótce wyruszyć. Miał zaledwie dwa dni na spakowanie i pożegnanie się z najbliższymi. Kurczakowy agent jajo jajo siedem, wziął swój żółty plecak z niezbędnymi rzeczami na taką wyprawę. Miał w nim: - wykałaczkę do przygważdżania wrogów i zbierania przedmiotów zagubionych przez kurę. - Lupę, przez którą patrząc widział ślady oddalone o dwa kurniku i osiem kogucich ratek, które nioska zostawiła. - Słoiczek z suszonymi chipsami o smaku dżdżownicy. Woreczek ziaren i ździebełek, by brzuszek był pełny. - Miał także zapasowe żółte piórka, a dla kamuflażu czarne i brązowe. - Koszyk, duży rozkładany, na wyklute kurczaki… Tak przygotowany jajo jajo siedem ruszył w świat śladami kury nioski. Kura nioska, była w średnim wieku. Miała czarno-brązowe upierzenie. Była trochę nierozgarnięta. Będąc poza kurnikiem, poza swoim podwórzem, potrafiła znosić jaja gdzie popadnie. Tak sobie szła i szła i gubiła jaja. Oprócz pozostawionych za sobą jaj, zostawiała też ślady kurzych ratek. Nioska, była bardzo ciężka, więc ślady były dość widoczne. Jaja, które gubiła, były w niebezpieczeństwie. Z każdego, tak beztrosko zniesionego jaja, mogło wykluć się przerażone kurczątko. Przerażone tym, że nikt na nie nie czeka, że jest samo. Wszystkie napotkane ślady przekazywał wróblowi, który był jego gońcem. Ten, dostarczał dowody do bazy, którą dowodziła koza Ziutka. To ona wydawała polecenia jak ma kurczak postępować po znalezieniu dowodów. Jajo jajo siedem, długo szukał pierwszych śladów kury nioski, zwanej również KN lub NK. Pytał motyla, figlarnie fruwającego nad kwiecistą łąką. Pytał krowę, żującą soczystą trawę. Zaczepił nawet barana, ale ten go zignorował odwracając się do kurczaka zadkiem. Na próżno pytał, nikt nie widział KN. Zrobił sobie chorągiewkę z portretem zaginionej i rysopis. Tak sobie szedł z łopoczącą na wietrze chorągiewką. Nagle, zza miedzy, tej blisko strumyka, wyskoczył zając. Grzecznie się przywitał i ładnie przedstawił. Opowiedział, jak kilka dni temu, usłyszał plusk, plusk, plusk… Odgłos go zaciekawił, ale nie wychylił nosa z ukrycia. Strach mu na to nie pozwalał. Kiedy odgłos ucichł, poszedł cicho, cichuteńko sprawdzić co to było. Trzęsąc się ze strachu, wychylił łebek z zarośli. Popatrzył na strumień. To co ujrzał, zdumiało go bezgranicznie. To co ujrzał, to były pływające po rzece jajka. -Jak to możliwe? Przecież naukę pływania pobierają pisklaki, a nie jaja. Jaja... i to na dodatek czyje? Kurze! Cyrk na…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil kasiabor2
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…