anioły też się ślinią
dla js.
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Po południu wszystkie opowieści śpią, a ja siedzę na drewnianym stołku i nic mi się w dupę nie wżyna, nie ciśnie i nie klei się. Tylko te majtki trochę za bardzo w paski są, a spodnie za brązowe. Na kolanie wielka plama. Wygląda jak dziupla i czasami czekam na wiewiórkę, ale ona woli siedzieć w tych brązowo-czarnych ciemnościach. Ma swoje wiewiórcze tajemnice, może ogon czesze, może zajebała działkę temu łysemu i ćpa?
Zegar tyka i ja już wiem, że to tylko plama, że pies przyszedł, położył łeb na moim kolanie i zaślinił spodnie. Ślina była biała i lepka, ciągnęła się jak śluz i zaraz miałam palce posklejane jak żaba.
Słońce grzeje, więc obserwuję ludzi za oknem, patrzę jak się topią, jak oczy im wypływają, a języki zalewa krew. Manekiny, manekiny z plasteliny. Uważajcie na różowe samochody i lalki barbie.
W lusterku odbija się czerń, może to jest moja twarz, może mnie już nie ma? Jestem dziurą w obrazie, pięknym i lśniącym dziele społeczeństwa. W brukowcu jk znowu napisał/a, że banda chuliganów ukradła wszystkie pędzle z plastycznego. Dlatego mnie nie ma, a lead jest za długi. Ale przecież nikt ich nie ukarze, bo to są dobre dzieci, chodzą do szkoły i pomagają staruszkom podnieść się z brudnego chodnika, kiedy pobije je jakiś Zły Pan, Heretyk, Świadek Jehowy. Po południu jeżdżą ze Złym Panem za miasto i piją tanie wino, czasami strzelają z procy między liście, w stronę chmur. Mają nadzieję, że trafią w boga.
Lustereczko, powiedz przecie…
Odbija się czerń, ale oświetlona i to jest mój tiszert czarny. I metka wystaje, bo ja go noszę na lewej stronie. Oddycham z ulgą, uspokajam się, wypluwam stres do popielniczki. Nie pamiętam gdzie są te stare pędzle, którymi kiedyś bawiłam się na plastyce. Ale teraz już pamiętać nie muszę. Pochylam się trochę w dół, pocieram nos i widzę…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil koukounaries
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…