Autobusowa para
Autobusowa para
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Dwa, nie, trzy siedzenia przede mną. Piętro autobusu. Ona całuje go w policzek. Profilem do mnie. On w usta. Lekko zakompleksiony. Przeciętna, ale za ładna jak na niego, sobie myślę. Jednak też całuje w usta. Uśmiecha się szczerze. Te jej promyczki w oczach. Skaczą po nim. Przytula się. Kładzie mu głowę na ramieniu. Obejmuje ją, ale ona tak nie chce. Chce znowu pocałunku. Znowu do mnie profilem. Trzyma go za tył głowy. Palce wbijają się we włosy. Powoli przesuwają. Pocałunek gorący. Z rodzaju tych, po których zostaje między nimi wstążka śliny. Ona się śmieje, on uśmiecha. Wstążka śliny nie chce się zerwać. Widać ją wyraźnie, bo światło się od niej odbija. Wtedy ona rzuca się na niego. Obejmuje całym ciałem. Jest lekko speszony. Nie spodziewał się. Zerka po pasażerach. Okulary przekrzywiają. Włosy lekko za tłuste. Kilka kilo za dużo. Za ładna jak na niego, za ładna. Odsuwa się. Patrzy mu w oczy. Coś mówi. A potem naciska przycisk. Jej przystanek. Przepuszcza ją, wstaje. Jeszcze pocałunek na pożegnanie. I znika na schodkach. Macha przez okno, ale jej nie widzę, bo ginie w tłumie w tych ciemnościach na zewnątrz. Sytuacja zastyga. Kilka osób wchodzi na górę. Szyby równomiernie zaparowane. On zapatrzony w coś pod nogami. Odrywa się dopiero, kiedy ktoś go przeprasza. Przeprasza, bo chce usiąść na wolnym miejscu. Przeprasza uśmiechnięta i radosna. Uśmiecha się do niej niepewnie i przepuszcza. Jej plecak ociera mu się o nos. Strąca okulary. Autobus rusza. Ona gwałtownie siada i dopiero wtedy zauważa. Wypuszczam z ulgą powietrze, kiedy okazuje się, że okularom nic się nie stało. Ona również. Podnosi je i czyści. Podaje. Śmieje się. On tak nie potrafi. Jego to peszy. Kobiety widzą, kiedy peszy, więc ona odwraca się do okna. Kończy rozmowę i się odwraca. On znowu patrzy w podłogę, ale widzę, dokładnie widzę, o czym myśli. Zajmuje mu to sporo czasu. Jakieś trzy przystanki. Ale już przy czwartym odwraca się i pyta. Ona odpowiada Zaczyna się zwykła rozmowa. Jak wiele innych jednocześnie na górnym piętrze autobusu. Ona gestykuluje. On przytakuje. Ona
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil szymon
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…