Wróć do katalogu

Bez tytułu

O niszczycielskiej sile miłości

Soma, opublikowano , 4 min czytania, 4,2 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Pewnego dnia, a był to najszczęśliwszy dzień mojego życia, odkryłam, że miłość ma kolor, smak, zapach, jest miękka i ciepła. Zobaczyłam, że szczęście ma kasztanowe włosy, zielone oczy, potrafi grać na gitarze i śpiewać smutne piosenki, które to szczęściu nie przystoją. Zrozumiałam, że moje pragnienia mają zmysłowe usta, szczery uśmiech i ciepłe spojrzenie. Pierwszy raz w życiu wiedziałam czego chcę. Wiedziałam, że niczego nigdy nie będę pragnąć tak bardzo, jak tego kalejdoskopu uczuć odbijającego się w jego oczach, nie będę marzyć o innych ciepłych i zmysłowych pocałunkach i w żadnych innych ramionach nie poczuję tego, co czuć mogę w jego bezpiecznym uścisku. Kiedyś miałam wszystko i byłam najszczęśliwszą osobą na świecie. Starałam się wszystkich zadowolić za wszelką cenę, ponieważ moim marzeniem było, by wszyscy wokół mnie byli szczęśliwi. Chciałam uprzedzać życzenia ludzi, których kochałam zanim zdążyli je wypowiedzieć, a nawet pomyśleć o nich. Zawsze myślałam, że miłością można wszystko naprawić i z nią budować świat, a nigdy mi nie przyszło do głowy, że miłość może być za silna i może wszystko zniszczyć. Tak właśnie było w moim przypadku. Kochałam tak bardzo, że zniszczyłam najlepszą rzecz jaka mnie w życiu spotkała. Sprawiłam, że osoba, którą najbardziej kochałam, ceniłam, która była dla mnie wszystkim, poczuła się przeze mnie osaczona. Dziś wydaje mi się, że jestem nikim. Taka panna „Nikt”, sama, niekochana, niechciana, opuszczona sięgam dna. Zmienił się mój system wartości, w ogóle cała się zmieniłam. Zgorzkniałam, stałam się nieufna, porzuciłam przyjaciół, do nikogo się nie odzywam, w ogóle nie chce nikogo znać. Zniszczyła mnie miłość, strach przed jej utratą, w końcu jej strata. Jestem…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych