Wróć do katalogu

Biblioteka

Wybuch serca na dłoni.

odium, opublikowano , 4 min czytania, 3,6 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

- Nic się nie zmieniłaś. Myślałem, że cię nie poznam… Ciepły dreszcz objął jej ciało. Czy to już komplement, czy tylko potok słów, żeby zacząć rozmowę? Wszak mieli iść tylko do biblioteki, potem każde w swoją stronę. - Ja też się niewiele zmieniłem, co? Znów usłyszeć ten głos, co za melodia, niski, męski, chciała ukołysać się do snu tym brzmieniem, niczym najpiękniejszą etiudą z repertuaru Chopina. Szli obok siebie, tak jak wtedy, kiedy pierwszy raz trzymali się za ręce i całowali pod kwitnącymi jabłoniami. Tylko teraz każde szło samo, zamknięte w niewidzialnej klatce osobności, nie pozwalając na najmniejszy oddech, dotyk, budzącą wspomnienia bliskość. Ich ciała rwały więzy, którymi skrępował je umysł i opanowanie. Czy rozsądek jest w stanie przezwyciężyć pożądanie? Erotyczna więź, wyczuwalna przy każdym kroku, każdym spojrzeniu, nie przestawała ani na chwilę drgać niepewności. Coraz mocniej uderzając w klawisze dawała znać ostrym brzmieniem, że należy uwolnić namiętność, rozwinąć skrzydła i pozwolić się porwać chwili, zapominając o świecie, zapominając o sobie. Zapały ostudziło chłodne wnętrze biblioteki, które przykryło ich półmrokiem, tłumiąc pierwotne instynkty. To wciąż ziemia, to cały czas oni, dwoje ludzi uwięzionych w naiwności dusz. Wybudzone ze snu pragnienia wprawiały w ruch niepokorne, młode serca. Dusza pragnęła wznieść się ponad horyzont, ulecieć ku niebu. Szybując wśród chmur skropliłaby się w deszcz szczęścia, który spadając, dałby innym świadectwo ich miłości, skrywanej, przez lata tłumionej i zagłuszanej. Do bólu pięknej,…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych