Biesiada (czyli pierwsza część mojej historii)
ah, czy nie każdy w średniowieczu chciał być na biesiadzie u samej królowej. Poczujcie ten klimat. Proszę oczywiście o ocenki i komentarze :)
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Ponad trzy tuziny ludzi siedziało przy wielkim stole zastawionym wyśmienitym jadłem. Rozbrzmiewała muzyka nadwornych grajków. Królowa siedziała na honorowym miejscu. Po jej dwóch stronach siedzieli baron Viendzeregraff i baron Hauseger. Obaj baronowie świetnie się bawili, tak jak każdy na królewskiej biesiadzie. Lało się wino i miód, trzaskały kielichy wypełnione innymi znakomitymi trunkami przygotowanymi przez nadwornych kuchmistrzów. Ubywało jadła. Śmiechy i rozmowy świetnie współgrały z szybką i rytmiczną muzyką. Siedmiu rycerzy, którzy chyba przez omyłkę zasiedli koło czteroosobowej grupy krasnoludów aż gotowało się do bójki. Rozmowa między dwiema grupami była wręcz zażarta jak walka na śmierć i życie. -Wierzajcie mi mości rycerze! – rzekł jeden z krasnoludów. - Nie wierzymy Ci mości krasnoludzie, bo i my pod Sinthrą walczyli, i my cię tam mości panie krasnoludzie nie widzieli. – odparł za wszystkich rycerzy jeden z nich pijąc ze złotego kielicha. - Boś cie głupi mości rycerzu. - Sam żeś jest głupi krasnoludzie, bo żeś wymyślił historię, że walczyłeś pod Sinthrą. - Czyżbyś mości sugerował, iż ja głupstwa plotę? – zapytał ze zgrozą w ustach krasnolud. -A jakże mości krasnoludzie! - To stawaj! -A stanę! Obaj waszmościowie zerwali się z miejsc, za broń chwycili i na parkiet wskoczyli. Walka się rozpoczęła. Szybki cios ze strony rycerza, jednak krasnolud odparował. Potem kilka ostrz skrzyżowań i krasnolud powalił przeciwnika mocnym kopniakiem w brzuch i goleń. Potem splunął i rzekł srogim tonem. - Hah, rycerz chędożony, młodzieniec w o mordzie niewyparzonej. Nie dziwota tedy, że w głowie pusto. Krasnolud położył zwycięsko swą odzianą w skórzany, gruby but stopę na brzuchu pokonanego i jak na zawołanie zaczęły się sypać brawa. Wtem podniósł się rycerz i krasnoluda ze swego brzucha zrzucił. - Rewanż mości krasnoludzie? - Jasne mości rycerzyku. Znów walka się rozpoczęła. Kilka sprytnych cięć, potem parad, odparowań. I kopniak mocny, krzyk bólu, powalenie. Znów krasnolud pokazał klasę, choć stary wygrał. - Powtórkę? –zaśmiał się krasnolud. - Nie mości… - odpowiedział rycerz.
***
Biesiada trwała dalej, wszyscy świetnie się bawili. Do królowej podszedł strażnik i szepnął coś do ucha. Widocznie zaniepokojona
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil Geralt230
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…