Wróć do katalogu

Błękitne Dusze - rozdział 1

Nie wiem, czy powstaną kolejne rozdziały... Cóż, mam taka nadzieję. Zapraszam do czytania:).

Shadowopublikowano 15 lipca 20125 min czytania 4,3 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Zno­wu deszcz. Kin­ra przyłożyła po­liczek do szy­by. Na­pawała się jej chłodem, ob­serwując co­raz to no­we kro­pel­ki, po­jawiające się na ok­nie. Gdzieś w głębi do­mu dało się słyszeć ra­dos­ne podśpiewy­wanie Sil­ve­ra, a do no­sa do­cierał za­pach przy­palo­nych ham­burgerów. Tak, chy­ba po­ra na obiad, przeszło jej przez myśl. Z naj­wyższym tru­dem oder­wała wzrok od przygnębiające­go ob­ra­zu na zewnątrz i skiero­wała się do kuchni. Gdy weszła do małego i niez­byt gus­townie urządzo­nego po­mie­szcze­nia, zas­tała tam codzienną scenę z jej niez­wykle iry­tujące­go życia. Po­pat­rzyła z po­lito­waniem na odziane­go w far­tuszek star­sze­go mężczyznę, który ak­tual­nie był zajęty nu­ceniem swo­jej ulu­bionej piosen­ki, i zajęła się niemal całkiem spo­pielo­nymi ste­kami. Wyrzu­ciła całą za­war­tość do kosza, po czym wy­ciągnęła z kie­sze­ni blu­zy komórkę. - Jeśli Sil­ver chce mnie zat­ruć swoim jedze­niem, niech zgi­nie pier­wszy - mruknęła do siebie, gdy wy­bierała nu­mer chińskiego ba­ru. Jed­nak za­nim zdążyła się odez­wać, czy­jaś dłoń wyr­wała jej te­lefon. Od­wróciła się i na­pot­kała nieco urażone spoj­rze­nie opieku­na. - Jak śmiesz za­mawiać jedze­nie za moimi ple­cami? - spy­tał z wyrzu­tem Sil­ver, siląc się na groźny ton. Kin­ra nie mogła pow­strzy­mać uśmie­chu. Cóż, nie wy­padł prze­konująco. - Ja nie pla­nuję, jak pod­stępnie poz­ba­wić cię życia - od­parła i wy­buchnęła grom­kim śmie­chem, widząc minę swe­go rozmówcy. - Nie po­win­naś cza­sem przy­goto­wywać się do Tur­nieju? - mruknął nieza­dowo­lony mężczyz­na. Dziew­czy­na z niedo­wie­rza­niem pokręciła głową. Fakt, może os­tatnio za­nied­bała tre­nin­gi, ale prze­cież wiado­mo, że pier­wszą i drugą rundę przej­dzie z łat­wością. - Chy­ba mnie nie do­ceniasz, Sil­ver. - Jeszcze raz ob­darzyła go uśmie­chem i szyb­kim kro­kiem wyszła z mie­szka­nia. - Do­ceniam, Kin­ro. Na­wet nie masz pojęcia, jak bar­dzo…

***

Dziew­czy­na szła przed siebie, nie zważając na krop­le deszczu, które doszczętnie zmoczyły jej ub­ra­nie, nie mówiąc już o włosach przy­pomi­nających te­raz długi, brązo­wy wo­dos­pad. Z za­myśle­nia wyr­wało ją upor­czy­we pi­kanie i wib­racje dochodzące z urządze­nia znaj­dujące­go się na jej pra­wej ręce. Kin­ra wes­tchnęła prze­ciągle i spoj­rzał na wyświet­lacz swo­jego Dzwon­ka Dusz.…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych