Błękitne Dusze - rozdział 1
Nie wiem, czy powstaną kolejne rozdziały... Cóż, mam taka nadzieję. Zapraszam do czytania:).
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Znowu deszcz. Kinra przyłożyła policzek do szyby. Napawała się jej chłodem, obserwując coraz to nowe kropelki, pojawiające się na oknie. Gdzieś w głębi domu dało się słyszeć radosne podśpiewywanie Silvera, a do nosa docierał zapach przypalonych hamburgerów. Tak, chyba pora na obiad, przeszło jej przez myśl. Z najwyższym trudem oderwała wzrok od przygnębiającego obrazu na zewnątrz i skierowała się do kuchni. Gdy weszła do małego i niezbyt gustownie urządzonego pomieszczenia, zastała tam codzienną scenę z jej niezwykle irytującego życia. Popatrzyła z politowaniem na odzianego w fartuszek starszego mężczyznę, który aktualnie był zajęty nuceniem swojej ulubionej piosenki, i zajęła się niemal całkiem spopielonymi stekami. Wyrzuciła całą zawartość do kosza, po czym wyciągnęła z kieszeni bluzy komórkę. - Jeśli Silver chce mnie zatruć swoim jedzeniem, niech zginie pierwszy - mruknęła do siebie, gdy wybierała numer chińskiego baru. Jednak zanim zdążyła się odezwać, czyjaś dłoń wyrwała jej telefon. Odwróciła się i napotkała nieco urażone spojrzenie opiekuna. - Jak śmiesz zamawiać jedzenie za moimi plecami? - spytał z wyrzutem Silver, siląc się na groźny ton. Kinra nie mogła powstrzymać uśmiechu. Cóż, nie wypadł przekonująco. - Ja nie planuję, jak podstępnie pozbawić cię życia - odparła i wybuchnęła gromkim śmiechem, widząc minę swego rozmówcy. - Nie powinnaś czasem przygotowywać się do Turnieju? - mruknął niezadowolony mężczyzna. Dziewczyna z niedowierzaniem pokręciła głową. Fakt, może ostatnio zaniedbała treningi, ale przecież wiadomo, że pierwszą i drugą rundę przejdzie z łatwością. - Chyba mnie nie doceniasz, Silver. - Jeszcze raz obdarzyła go uśmiechem i szybkim krokiem wyszła z mieszkania. - Doceniam, Kinro. Nawet nie masz pojęcia, jak bardzo…
***
Dziewczyna szła przed siebie, nie zważając na krople deszczu, które doszczętnie zmoczyły jej ubranie, nie mówiąc już o włosach przypominających teraz długi, brązowy wodospad. Z zamyślenia wyrwało ją uporczywe pikanie i wibracje dochodzące z urządzenia znajdującego się na jej prawej ręce. Kinra westchnęła przeciągle i spojrzał na wyświetlacz swojego Dzwonka Dusz.…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil Shadow
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…