Czeresienki
Refleksyjnie trochę o czereśniach a trochę o szczęściu. Znienacka może też wyskoczyć jakiś łoś...
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
0. -Każda jedna ma pestki. -Do tego służą czereśnie. -Żeby mieć pestki?
1. Niektórzy powiedzieliby, że ich główną funkcją jest czerwień. Tak jest moi drodzy, nie ma się co dziwić. Kolor to funkcja, bo coś istnieje między innymi po to, żeby się przyoblec w daną barwę. Funkcji jednak jest więcej i tak na przykład inni upieraliby się przy smaku. No po prostu, żeby smakowało. Jeszcze inni... Tymczasem działo się właśnie wczesne przedpołudnie. Wydarzył się stolik i miska czerwoniusieńkich czereśni, a także siłą narracji siedząca tuż obok niewiasta ciesząca twarz ciepłym dotykiem wiosennego słońca. Choć niewidzialne, działo się również szczęście.
2. Najpierwsza w ziemię wpada pestka. Bywa że przypadkiem, jeśli już w przypadki wierzyć lub zgoła też celowo. Czasem pojedyncza, nieraz w większej grupie, bo razem raźniej. Ląduje w czarnym gruncie. Chowa się. Umiera. Ze szczątków jej wyrasta korzeń. A może to był pień? Na liście z całą pewnością jest za wcześnie, o owocach nawet nie wspominając. Zatem nie przedłużając coś na pewno wschodzi, takie są fakty. Nowe życie powoli wyrasta na świat i dalej już jakoś idzie. Kwiat i owoc, jakiś listek. Nowe pestki, nowe trupy. Nowe życie i tak w koło.
3. Czereśnie z miski znikały równie szybko jak wszystkie owoce pracy rąk ludzkich. Wokół składanego fotela w niebiesko-żółte pasy działo się coraz więcej pestek i ogonków. Szczęście niewiasty dla przypadkowego obserwatora jawić się musiało interesującym. Takie proste. Nadmienić w tym miejscu należy, że obserwator rzeczywiście zaistniał. I to zgoła nieprzypadkowy. Białe futra i ciemne okulary wydają się być w tej…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil Falvari
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…