Wróć do katalogu

Czerń

nie dajmy sie zwieść pozorom

marcelo, opublikowano , 4 min czytania, jeszcze nieoceniony
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Czerń Wychodzą z zakamarków, z zakątków naszej wyobraźni, noszą czarne uniformy zmącone krwią tych, których zranili. Nie boją się niczego bo twierdzą, że nie ma sądu. Mówią na siebie sędziowie dusz. Wyłaniają się w czasie dla nas najbardziej nieoczekiwanym. Najpierw obserwują i uważnie analizują nasze uczucia. Są niewidzialni a zarazem można ich dotknąć. Wychodzę na balkon, nie widzę ale słyszę że są. Wypatrują następnej ofiary. W ciemności mają przewagę, zza dnia możemy ich dostrzec. Na ogół wyglądają normalnie niczym przeciętni ludzie, jeżdżący co każdy ranek tramwajem do swych obowiązków. Są jak rzesza Piłatów czekająca na zadanie odpowiedniego ciosu. Poznałem jednego z nich, rozkochałem się w tym co mówił, jego słowa pobudzały moją duszę, czułem się jakbym dokonał wielkiego odkrycia, z jego ust jak z kielicha płynęło wino, które piłem, karmiłem się tym czym chciał. Związał mi nie tylko ręce ale co ważniejsze zatruł mój umysł, pozbawił mnie mojego ducha. Jednak ja tego nie potrafiłem pojąć i trwałem w ciągu jego szaleństw. Kroczyłem za nim wszędzie nawet tam gdzie bolało mnie i tych którzy stawali na jego drodze. Czułem wtedy siłę, moc której nie można okazywać. Wskazywał palcem a ja wlokłem za sobą tych, których potrzebował. Czytał z nich niczym z otwartej księgi, żywił się ich zaufaniem i dobrem. Zmieniał wszystko w nich na swe podobieństwo, brodził po ich najodleglejszych zakamarkach umysłu, wszczepiał im to, co mnie wszczepił. Karmił ich swą czarna miłością, mącił aby oni mącili. Uważajcie w nocy, chociaż ta noc nie musi być wcale tą nocą, która znacie z podróży waszych snów. Oni znają nawet wasze sny, wpływają na nie w sposób o którym nie macie pojęcia. Zadają mnóstwo pytań, nie żądając żadnych odpowiedzi, bo oni znają każdą z nich.

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych