Dobranoc...
Obserwacje z pubu
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Siedzę w zadymionym, dusznym pubie w piwnicach jednego z najważniejszych budynków w mieście. Mimo późnej pory, a może właśnie dzięki niej, lokal jest przepełniony. Z ukrytych gdzieś głośników sączy się muzyka zupełnie nie pasująca do surowego wnętrza. Bawię się czarną słomką zanurzoną do połowy w złotobrązowym napoju z pianką i przyglądam się ludziom siedzącym przy innych stolikach. Oto panna różowo-błękitna w nowiutkich "muklukach", przyciśnięta do boku jakiegoś starszego jegomościa prowadzącego dość głośną konwersację z siedzącym naprzeciwko niego mężczyzną. Tatuś czy...? Dziewczyna podnosi wzrok, przez chwilę patrzy mi wyzywająco w oczy; w jej spojrzeniu widzę jednak także czystą desperację i bezbrzeżny smutek. Aha. Sytuacja się klaruje. Leniwie zaciągam się papierosem i odwracam głowę od panny i jej starszego towarzystwa. Przy stoliku obok siedzi grupka młodzieży : trzy dziewczyny i czterech chłopaków. Wszyscy w wieku trzynastu, może czternastu lat, co nie przeszkadza im w piciu szóstego browara z kolei. Jeden z chłopców przytula najbliżej siedzącą dziewczynę i składa na jej ustach dość namiętny pocałunek, zlizując jej przy okazji z twarzy pół tapety. Obrzydliwość. Dziewczyna śmieje się, a jej koleżanki dowcipkują, że one też tak chcą. Chłopak, jako prawdziwy dżentelmen, spełnia ich zachciankę i wszyscy są zadowoleni. Zdegustowana dopalam papierosa i zgniatam peta w szklanej popielniczce. Unoszę wzrok i napotykam ciemne spojrzenie faceta siedzącego na drugim końcu sali. Zauważywszy, że na niego patrzę, unosi brwi i kiwa lekko głową w stronę tamtych nastolatków. Uśmiecham się szelmowsko. Nie powiem, przystojny jest. Mimo wszystko spuszczam wzrok, wyciągam z kieszeni paczkę papierosów i zapalam kolejnego. Po chwili zapominam o
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil niewidzialna_87
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…