"Droga do Gwiazd"
Jest to opowieść o dziewczynce, która choruje na chorobę nowotworową i pragnie by jej marzenia stały się rzeczywistością...
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Kontynuacja opowiadania... **************************************
Przebudziłam się dopiero w szpitalu. Wokól mnie kręciło się dużo lekarzy i pielęgniarek. Zza drzwi usłyszałam głos jednego z lekarzy, który mówił do moich rodziców: - Nie jest dobrze, musimy zrobić wszystkie badania, ale nie wykluczam, że to może być białaczka. - Jak to białaczka?! - krzyknęła przerażona mama. - Kochanie, uspokuj się, to jeszcze nic pewnego. - próbował uspokoić ją, mój ojciec. Ja sama nie wiedziałam co dokładnie oznacza słowo "białaczka", ale już wtedy zaczęło to mi się nie podobać. - Mamo co to jest białaczka? - zapytałam bezpośrednio moją mamę, gdy tylko pojawiła się w sali. Wtedy nie wiedziałam, że to może być dla niej takie trudne. - Hmm... Córeczko... - zawahała się - to choroba krwi, ale nie martw się na zapas. Wszystko będzie dobrze. - ucieła. Wtedy zrozumiałam, że lepiej nie brnąć w temat, nie utrudniać rodzicom, bo widziałam, że moja mama była już bliska płaczu. Po kilku dniach diagnostyki jednak potwierdziła się najgorsza z przypuszczalnych diagnoz - ostra białaczka limfoblastyczna typu B zaszeregowana jako L1. (ALL L1). Ale lekarze widzieli swiatełko w tunelu, jak to oni... Później trafiłam na oddział hematologii. Zaczęlo się: tysiące badań, przetoczenia płytek krwi... Zbliżał się termin podania pierwszej chemioterapii. Powoli zaczęłam rozumieć co się ze mną dzieje... Zaczęłam rozumieć, że jestem poważnie chora i nie mogę tak jak moje koleżanki beztrosko bawić się na podwórku. Lekarz prowadzący poinformował nas ,że w najbliższym dniu czeka mnie zabieg wstawienia tzw."katetera" w znieczuleniu ogólnym -to taki port "rurka" wstawiana operacyjnie do żyły niedaleko serduszka ... służąca do podawania leków dożylnie i pobierania próbek krwi....Wtedy to było dla nas coś strasznego ... później okazało się to dla mnie wielkim zbawieniem. No i…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil Kwiatuszek
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…