Eire.(rozdział25
Ciekawość to pierwszy stopień do piekła.
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
-Dziewczyno, powiesz nam, co się wydarzyło w Centre? Jakoś tak nam szybko umknęłaś. A potem te fajerwerki, gdzieś ty była? Ach, długo by im opowiadać. -Odpuście sobie, musiałam coś załatwić, i tyle. Raz mnie nie było i już tragedia. Nie mogłam oderwać od niego wzroku, te jego zawsze rozczochrane włosy, nigdy nie ma czasu, żeby je porządnie ułożyć, choć chyba takiego go wolę. -Przestań się na niego gapić, jeszcze pomyśli, że już ci przeszło, że już nie jesteś na niego zła – Patricia wiedziała, że nie powinnam tak łatwo mu odpuszczać. Ale on był inny niż Chris, który złamał jej serce, N. okazał się byś taki czuły, wspaniały, choć nadal nie byłam pewna czy dobrze robię. -Nie przeszło mi, nie bój się. Już na niego nie patrzę. -Ty na niego nie, ale on się na ciebie coś dziwnie gapi, czy między wami w Centre coś zaszło? -Nie, nie w tym sensie… -A w jakim? -W żadnym, ok.? Już się nie pytaj, bo i tak nie powiem. -Zawsze nam mówiłaś, co się między tobą a N. dzieje. -Ale teraz jest czas żeby to zmienić. Kto wygadał Imer, że Ross do mnie dzwonił kilka razy? Że się z nim raz spotkałam? -Sorry, wymsknęło mi się. Nie chciałam, żeby ona to usłyszała… Anne już męczyła nasza rozmowa. -Dajcie jej spokój dobrze, nie chce mówić to nie. Przecież i tak cokolwiek ukrywa szybko wyjdzie na jaw. Byłam jej wdzięczna, nie chciałam zaczynać kłótni, a wolałam im niczego nie mówić. Nie wiem, dlaczego, ale czułam, że to była nasza i tylko nasza sprawa, nie chciałam żeby cała szkoła żyła naszym życiem, to mnie kompletnie wykańczało. Powędrowałyśmy na matmę, kiedy nagle usłyszałam za mną głośne gwizdanie, gwizdało przynajmniej z 5 chłopaków. Odwróciłam się. -Wyglądasz dzisiaj bosko, babe. No tak, N. z jego kumplami. -Poprawiłbyś, choć raz to gwiazdo na swojej głowie. I zamknij się wreszcie, bo mi wcale nie imponujesz. Wiedział, że kocham jego krukoczarne włosy i że uwielbiam jak do mnie tak mówi, ale musiałam pokazać, że nie tak łatwo mnie zdobyć. Nagle przypomniałam sobie, że zapomniałam kalkulatora…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil mikia
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…