Eire.(rozdział7)
Trudno jest się pogodzić z utraconą miłością lub przyjaźnią.
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
- Anne no, ale dlaczego on się tak zmienił? - Widzisz, po tej kłótni jeszcze tego wieczoru poszłam, do N. Wiedziałam, że nie miał się komu wygadać, nie sądzę żeby któryś z chłopaków zrozumiał tą sytuacje. - I co nie wyzywał cię? - I to, jak, ale w końcu to mój pierdolon_y kuzyn, a wiedziałam jak ciężko mu było. Wspięłam się po drabince do jego okna, tak jak za czasów, kiedy byliśmy dziećmi i nie ważne było, że byłam dziewczyną, dla niego byłam kumpelą. Ale potem to się zmieniło. Zastałam go wyżywającego się na worku treningowym, stał w samym ręczniku owiniętym wokół tali, najwidoczniej wcześniej wziął długi prysznic. I wtedy zaczęłam, żałować, że jesteśmy spokrewnieni, bo gdybyśmy nie byli, wiadomo, co by się stało tej nocy? * -Anne porąbało cię? Co ty tu robisz do cholery? - Oj nie wstydź się, ile razy ciebie widziałam nagiego, kiedy byłeś mały, a teraz przecież jesteś owinięty ręcznikiem, do cholery przecież jestem twoją siostrą cioteczną, nie musisz się tak wstydzić! - Tak, ale już nie jesteśmy dziećmi, po co ty w ogóle przyszłaś, nie widzisz, że wszystko ze mną w porządku, jeszcze się nie powiesiłem, ani nie podciąłem żył i nie mam zamiaru, leje na tą sukę, już mnie nie obchodzi, co się będzie z nią działo. - Dobra, przede mną nie musisz odgrywać scenek, bo gdyby ciebie nie obchodziła, nie wyżywał byś się na tym zakurzonym worku, którego używasz tylko, kiedy masz jakiś problem, właśnie po to ci go kupiłam na urodziny. - Daj se luzu i sobie już idź, - Ale chyba chciałbyś wiedzieć że Sarah…- Anne już chciała mu powiedzieć, że Sarah ćpa, ale co by to dało? Może lepiej żeby nie wiedział. - Sarah, co? Czym ta suka mnie znowu zaskoczy? -Nie nazywaj jej tak! Ona ciebie kochała! - No właśnie, kochała, kiedyś, ale już nie. - Sarah do cholery…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil mikia
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…