Wróć do katalogu

Emila

Historia dziewczyny, która czuje się samotna wśród rówieśników i znajduje przyjaciela starszego o kilka lat.

talka97, opublikowano , 5 min czytania, 4,0 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

„Nie musiała rozumieć sensu życia, wystarczyło spotkać kogoś, kto go zna, a potem zasnąć w Jego ramionach, jak dziecko, które wie, że ktoś silniejszy obroni je, przed całym złem tego świata.”

Mam na imię Emilia i chcę opowiedzieć wam historię o człowieku, który był mi zawsze bliski i o człowieku, który wyciągnął mnie z dna, gdy już pozornie nie było innego wyjścia poza śmiercią.

Moje życie nigdy nie było zbyt jaskrawe, moi rodzice, owszem kochali mnie, ale zawsze brakowało mi jakiegokolwiek czułego gestu z ich strony, wychowali mnie na osobę dojrzałą i odpowiedzialną, ale gdy chodziłam do gimnazjum to wcale nie było zaletą. Otaczała mnie banda idiotów zachowujących się jak dzieci z przedszkola, nie rozumieli mnie, nawet nie próbowali. Dobrze dogadywałam się tylko z osobami starszymi ode mnie o kilka lat, ale problem tkwił w tym, że dla nich byłam gówniarą, nie patrzyli na zachowanie, sposób bycia, postrzeganie świata. Wszyscy oprócz jednego – Artur. Był moją studnią na pustyni, najlepszym przyjacielem, jakiego kiedykolwiek miałam i jakiego już nigdy nie będę mieć. Byliśmy tylko przyjaciółmi, on miał dziewczynę, ja nie potrzebowałam chłopaka, ale nawet jeśli „rozglądałam się” za takim, jego nie brałam pod uwagę. Był jak brat, opiekował się mną, chronił przed złymi ludźmi, zawsze wysłuchał, zawsze pocieszył. Poznałam go w wieku 13 lat, nawet nie pamiętam, jak i kiedy, to już nie istotne, ona miał wtedy lat 17. Nie traktował mnie jak dziecka, wręcz przeciwnie, doceniał moją dojrzałość i inteligencję – za to go uwielbiałam. Miał brata – Marcina, cholernie inteligentny i przystojny, spodobał mi się, gdy tylko go zobaczyłam, zakochałam się w nim, gdy po raz pierwszy usłyszałam jego słowa. Każde było dokładnie przemyślane, wiedział, co chce przekazać, nie mówił, żeby mówić, mówił by pokazać światu, że jest inny niż wszyscy, by łamać stereotypy.

Artur doskonale wiedział, że jestem zakochana w jego młodszym bracie, rozmawialiśmy o tym wprost, to było piękne, miałam człowieka, któremu mogłam o wszystkim powiedzieć, który nigdy nie wydałby mnie, któremu zależało na moim szczęściu. Chciał nawet pogadać z Marcinem, o specyficznym sposobie, w jaki na mnie działał, ale nie pozwoliłam mu. Uszanował moje zdanie… Miałam człowieka, dla, którego coś znaczyłam. No właśnie MIAŁAM.

Był…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych