Geniusz II
Niepokojący szept wariata może wzbudzić wątpliwości nawet w najściślejszym umyśle. Strzeżcie się!
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Geniusz znów przemówił. Miało to miejsce tuż po obiedzie, kiedy jego koledzy udawali, że ucinają sobie sjestę. Co prawda nie powiedział zbyt wiele, cała wypowiedź jak zwykle zamknęła się w lakonicznym "nie przeszkadzajcie mi już", tym razem położył nacisk na "już". Brzmi jak urywek bełkotu wariata, choć znając Go uznałem to za zazwyczaj niepokojący urywek bełkotu wariata. Zwłaszcza to cholerne "już". Trudno jest mi wyrazić w tak krótkiej notatce, jak bardzo jedno zdanie w połączeniu ze spojrzeniem i uśmiechem może wyprowadzić człowieka z równowagi. Wymówił "już" w sposób, jak gdyby cały dzień nękano go pytaniami, przerywano skupienie, absorbowano uwagę, szturchano, ciągnięto za rękaw, hałasowano czy jak tam jeszcze można przeszkodzić w ważnym zajęciu. A przecież miał święty spokój. Prawie poczułem ogrom pracy jaki wykonuje, ba, przez chwile wręcz poczułem się winny hamowania rozwoju ludzkości. Jak intonacja i mimika może zmienić sens zdania! A ten uśmiech pełen pobłażliwej pogardy...zgroza. Musiał być kiedyś mistrzem manipulacji, do teraz mam wrażenie, że usłyszałem jego słowa bez pośrednictwa uszu, że zadźwięczały wewnątrz głowy przerywając strumień myśli, moją wewnętrzną małpę. Z resztą jak go zobaczysz sam się przekonasz jak potężna moc wpływania na innych przypadła mu w udziale. Nie chcę zamęczać Cię opisami moich wewnętrznych przeżyć, jeszcze pomyślisz, że zbyt długie przebywanie z tymi ludźmi otępiło moje zmysły w stopniu w którym mógłbym bez wyrzutów sumienia do nich dołączyć. Niemniej ten mądrala zbyt mnie intryguje bym mógł wyrzucić go z głowy na te kilka chwil, które spędzam w domu. Nigdy nie byłem pracoholikiem, jak dobrze wiesz zawsze potrafiłem rozdzielić obowiązek od przyjemności. Teraz mam z tym problem, ten przypadek zdecydowanie mnie…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil oooo
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…