Wróć do katalogu

I świata poza nim, nie widziała...

Nawiązałam tutaj do opowiadania napisanego przez Kogoś innego. Niestety nie mogę podać żadnego linku doń.

bezsenność, opublikowano , 4 min czytania, 5,0 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

I świata poza Nim, nie widziała...

Ostatnie słońca promienie gasły za widnokręgiem, pozwalając cieniom długim na coraz zuchwalsze poczynania. Powietrze drżało jeszcze gorącem dnia, kiedy to dwie istoty traktem wędrując, ku gęstej puszczy zmierzały. Zmierzch coraz szybciej zapadał, rozsnuwając wokół chłodne cienie i wilgotną mgłę, która znad wód okolicznych się uniosła. Ptaki już dawno śpiewać przestały, ustępując miejsca świerszczom i cykadom. Nocne zwierzęta ruszyły na łowy. Trakt, który to zbliżając się prawież do samej rzeki, co oddzielała Puszczę Starą od terenów zamieszkanych, odbijał się od niej i biegł wzdłuż leniwego nurtu. Zakapturzone postaci w podobnych, czarnych płaszczach szybkim krokiem podążały owym traktem, by po chwili przebyć bród, grząskie brunatne brzegi i wejść miedzy drzewa. Tutaj panowały ciemności już i duchota ogromna, co skryła się między drzewami przed łagodnym chłodem wieczoru. Istota mniejsza i drobniejsza, znalazłszy się między drzewami odetchnęła głębiej, jakby z ulgą i zrzuciła z głowy kaptur odsłaniając tym samym długie kruczoczarne włosy. W zielonkawym, dusznym półmroku ledwo widać było rysy jej twarzy. Błysnęły białka zielonych, jakby kocich oczu, usta rozchyliły się w delikatnym uśmiechu. Ujęła dłoń osoby jej towarzyszącej, będącej w istocie rosłym, czarnowłosym mężczyzną. Ścisnął delikatnie jej palce, poczuć mogła ciepło bijące od jego dłoni. Poprowadziła go w głąb puszczy, a ciszę jedynie przerywały trzaski łamanych gałązek, czy postękiwania mężczyzny. W ciemnym, gęstym lesie był niczym dziecko, nic nie widział toteż potykał się co i rusz o jakieś korzenie, mimo, iż kobieta starała się prowadzić go tak, by nic sobie nie zrobił. Nim pacierzy kilka zdołało minąć, dotarli do celu swej wędrówki. W sercu Puszczy Starej niewielka polanka się znajdowała, na środku której…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych