Wróć do katalogu

kawałek ciszy

kawałek ciszy

szymon, opublikowano , 6 min czytania, 4,0 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

kawałek ciszy, czy czegoś, co na to wygląda w tym pokoju, przy tym biurku przy moich dłoniach, których nie mogę uspokoić. Czy wiecie, że cisza jest smutna? Tak mi się teraz wydaje, bo właśnie teraz mam na uszach ciszę. Smutną ciszę. Słucham jej uważnie, a ona opowiada o pyłkach kurzu, których nie zauważam, o śpiących o tej porze ludziach, o moich bosych stopach gdzieś tam na podłodze. Cisza, której kawałek tutaj jest ze mną mruczy czyimś głosem przeciągając się rozkosznie wzdychając głęboko pod kołdrą śpiewając do siebie daleko za oknem gasnąc. Niezupełnie ktoś zapyta czytając te słowa, ale zawsze gdzieś w momencie najmniej spodziewanym, najabsurdalniej wyczekiwanym, najwytrwalej dążonym następuje i koi swym szeptem gasnącej ulicy, świstem czegoś tam za szybą, karetką mknącą bez sensu, bo przecież zaraz będzie wracać. Ciszy kawałek pod moimi palcami. Powinienem powiedzieć raczej opuszkami, ale i tam nikogo to, więc pod palcami moimi kawałek ciszy. Zupełnie ten sam, utulony, zamyślony, tajemniczy, baśniowy, cichy, cichy, cichy wzdychają cudze płuca, mruczący gulgoczą czyjeś brzuszne czeluście. Wydawałoby się, że na ten temat już zupełnie wszystko, ale tak by się tylko wydawać. Tym razem cisza jest nieco inna. Zwiastuje. Tym razem nieco inaczej zwiastuje coś, co nieuchronnie nastąpić musi, i co zawsze wyrywa z odrętwienia, z zupełnego odrętwienia. Delikatny hałas. Pomruk raczej. Szelest. Szczęk. Zgrzyt. Zamek. Mało smaru. Coś w kółko, ale wcześniej nie może trafić do zamka. Zupełnie nie wie jak trafić. Szlag może trafić, bo czyż nie było przyjemnie, cicho i kiedy nagle ten zgiełk, gałgan, harmider do ciężkiej… Tak, tak, wiem, ale przekręca, już przekręca. Cichutko przekręca, choć dla mnie to przecież okropny hałas, huk, stuk, bruk, wiadukt, kondukt, Wartburg, dukt. No. Przekręciła. Weszła. Udawać, że jestem? Wzruszyć ramionami? Przestraszyć się, kiedy dotknie swoimi ciepłymi ustami mojej szyi? Drgnąć wymownie, kiedy jej język przejedzie delikatnie acz zdecydowanie od zagłębienia małżowiny usznej do obojczyka, by zaraz, przy użyciu rąk oczywiście albo lepiej dłoni raczej, zabrać się do zdejmowania, ściągania, rozpinania, zsuwania, zdzierania, zrywania, wyrzucania, przewracania, przytulania, czołgania, przerzucania, wsuwania, drapania, stękania. Co też mi po tej mojej głowie?! Przecież to tylko ona weszła. Kochana Magda weszła do domu z zakupami, a ty wymyślasz tak niestworzone rzeczy, które… chciałbyś, by miejsce miały albo łatwiej, by się zdarzały albo szybciej, by wciąż istniały albo nie. Nie? Przestań. Po prostu zakłóciła ci ciszę. Tę chwilkę ciszy, którą miałeś na tą chwilkę czasu na ten moment na mrugnięcie na myślenie na pisanie na na, nanananan, na, naaaa! Wejdzie, a ja będę śpiewał nananana! Nie, nie wejdzie. Zajęta, pochłonięta, zatroskana, zaaferowana, za dużo za. Pewnie zaraz zapyta, czy coś napisałem, pokaż, proszę, nie?, ja

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych