Wróć do katalogu

Kocie oko - Rozdział pierwszy

To pierwsze opublikowane opowiadanie. Składa się z 17 rozdziałów. Opowiada o nastoletniej dziewczynie, której życie się zmieniło za sprawą czarnookiego kota i księżyca. Zapraszam do czytania ;)

Paulinova, opublikowano , 6 min czytania, 4,0 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Rozdział pierwszy

Cóż to za jasne światło? – zapytałam sama siebie podnosząc zmęczone powieki. Nie wiedziałam, gdzie jestem. Musiałam kilka razy zamrugać, aby odzyskać ostrość widzenia. I choć dokładnie rozejrzałam się po pomieszczeniu, to miejsce nie wzbudziło we mnie żadnego zdziwienia, ponieważ znajdowałam się w swoim pokoju. - Zapowiada się miły dzień – mruknęłam, następnie potarłam oczy swoimi rękoma i wygramoliłam się spod ciepłej kołdry. W pokoju było jasno, przyznam. Jednak światło nie raziło mnie już w oczy. Zapowiadał się kolejny, słoneczny poranek. Na niebie, nie było żadnej chmury. Zupełnie błękitna głębia z gorącą kulą oświetlającą śpiącą ziemię. Tutejsza roślinność była dzisiaj w niezwykłej barwie soczystej zieleni. Kwiaty, po skończonej nocy zaczęły otwierać swoje kielichy i dawać ludziom napatrzeć się na ich różnokolorowość. Góry, lasy, pola, kwieciste łąki… Wspaniały widok – pomyślałam. Mieszkam tu od sierpnia, czyli niecałego roku, ale znalazłam cztery bliskie mi osoby. Moimi przyjaciółką są Klaudia i Agnieszka, a przyjaciele mają na imię Daniel i Mateusz. Wszyscy chodzimy do tej samej szkoły, a nawet klasy. Dziś postanowiłam się z nimi spotkać. Była w końcu sobota, czyli dzień wolny od szkoły. Przed spotkaniem musiałam najpierw pójść do łazienki, trochę się ogarnąć, a następnie, gdy już to zrobiłam, poszłam się przebrać w codzienne ubrania. Nie mogłam nigdzie iść na pusty żołądek, dlatego musiałam zejść na dół, zrobić sobie śniadanie. Udałam się więc w stronę schodów i już po chwili stanęłam w hallu. Tuż obok znajdowała się kuchnia. Weszłam do jasnego pomieszczenia i pierwsze, co zrobiłam, to podeszłam do lodówki i sprawdziłam jej zawartość. Znalazłam tam tylko dwa plastry żółtego sera i kawałek wędliny. W szafce było jeszcze trochę masła i kromka suchego chleba. Z tych właśnie rzeczy powstała kanapka, którą zamierzałam zjeść. W domu nie było praktycznie nic do jedzenia, ale to nie dlatego, że nie było na to pieniędzy, tylko dlatego, że moja matka spędza w domu około godziny i w tym czasie nie ma ochoty na jedzenie. Nocuje w hotelach, a za dnia pracuje. Dla niej ważna jest tylko kariera i życie prywatne, w kontekście facetów i miłostek. Ona powinna mi zastępować obojga rodziców, ale nawet ze swoich obowiązków matki się nie wywiązuje. - Ach, gdyby mój ojciec żył… - rzekłam smutno na myśl o nim. - Dla matki ważne są pieniądze. Pewnie nie zwróciłaby uwagi, jakbym zniknęła… - rzekłam cicho, ale natychmiast przerwałam moje straszne gadanie i myśli. Moja matka zarabia mnóstwo pieniędzy, dlatego też raz w tygodniu przesyła mi około czterysta pięćdziesiąt złotych, abym kupiła sobie jedzenie, ubrania i czego tam mi jeszcze potrzeba. Rachunkami i innymi rzeczami matka zajmuje się osobiście. Jest…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych