Kocur - historia zdrady
Historia zdrady, jak nazwa wskazuje...
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
KOCUR - HISTORIA ZDRADY
Na początku każdej historii wypada powiedzieć, kiedy się wydarzyła i ewentualnie jaka była wtedy pogoda. Cóż, mogła się ona wydarzyć gdziekolwiek i kiedykolwiek. Mówienie więc o sytuacji geopolitycznej, czy też aktualnie wtedy panujących zjawiskach atmosferycznych nie ma sensu. I choć później się do nich zwrócimy to jednak na wstępie nie mają znaczenia. Zacznijmy więc opowieść. Siedzicie wygodnie?
- Cześć, jak się masz? - powiedział czarny kocur do czegoś co wysunęło się spod jego prawej przedniej łapy. - Uhhu. Uhee. - odpowiedziało Coś. - Wiesz, mów wyraźniej. Jestem już trochę ślepy więc nie widzę cię dobrze. Ale wiem, że jesteś jasnego koloru. Słyszę dobrze, to czemu nie mogę cię zrozumieć?. - Hyee? Hy, ha, he...! - znowu odezwało się Coś i stuknęło w podłogę. - No cóż, chciałem się tylko zapoznać. Może nawet byś mi powiedziało, gdzie tak dokładnie teraz siedzę. Muszę być gdzieś blisko trawnika, pewnie tuż za domem. No i pod łapami czuję chodnik więc tak czy inaczej chyba jestem blisko domu... Ale cóż, zdaje się jesteś jakiś niemrawe, a tak bym chciał pogadać.
Kocisko odsunęło się na bok, i udając obrażonego, ostentacyjnie patrzyło tępo przed siebie. Gdyby tylko wzrok jego był ostrzejszy, na pewno zauważyłby coś więcej niż kawał szarozielonej przestrzeni przed sobą. Zauważyłby również mały placyk gdzie łaziły kury, kaczki i temu podobne. Coś nie dawało mu jednak spokoju i zapiszczało teraz spod kociej łapy. Kot nadal udawał obojętnego, ale niby to przypadkiem tylko próbował spoglądać w dół. Tak czy inaczej kształtu stworzenia nie mógł w dalszym ciągu odgadnąć. - No dobrze. - przerwał w końcu milczenie. - Niech ci będzie. Porozmawiam z tobą. Nie wiem tylko o czym skoro cały czas mi tu tylko popiskujesz. Zero reakcji... - Hiii. - ucieszyło się Coś. - O, dobry temat do rozmowy to na przykład "myszy i ludzie". To jest ciekawy temat i zaraz ci wytłumaczę dlaczego. O choćby dlatego, że "psy" to już mniej ciekawy temat - mogą czasem napędzić stracha.... - kocur pogrążył się na chwilę w zamyśleniu. - Hooo. - zdziwiło się Coś. - He, hree. - dodało, jakby dając zachętę kotu. - No więc psy - psy to zaraza, zwłaszcza dla ślepego kota. Kiedyś napatoczyłem się na takiego jednego nadgorliwca. Aa, wtedy to się działo... - znów zamyślił się kot. - Wlazłem przez przypadek do psiej budy i zasnąłem myśląc, że to moje legowisko. Niezłe wciery wtedy dostałem! Widzisz to miejsce, o tu? Futro nadal nie chce odrosnąć, choć było to już ładnych parę lat temu. - Hmm, iii. I! - dodało Coś bardzo wzburzonym tonem. - No wiem. Wiem jak się chamy jedne zachowują! Ale ja też nie byłem bez winy. Wiele razy nie byłem bez winy, i pewnie dlatego jestem teraz prawie ślepy. Taka kara, jaka wina, czy jakoś tak... - ? - zdziwiło się Coś, tym razem używając tylko mimiki. Niestety kocur tego nie mógł zobaczyć. (A szkoda)
Słońce, ostre w południowych promieniach, właśnie wyjrzało zza chmur i zaczęło pieszczotliwie oblizywać kocie futerko. W powietrzu zapachniało skoszoną trawą i dziwnym smrodkiem ciągnącym się od strony kurnika.…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil albireo
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…