Wróć do katalogu

Koszmarny sen?

dziwna podróż na gapę...

martaoleszczuk, opublikowano , 4 min czytania, jeszcze nieoceniony
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Stuk… stuk… obraz za oknem wolno zaczął przesuwać się. Stuk… pociąg ruszył i wolno nabierał rozpędu. Za oknem gęsty las rzedł, przez gęste korony zaczęły przepuszczać coraz więcej słońca. Po chwili nawet pojedyncze drzewa znikły, ich miejsce zajęły rozległe łąki. Spojrzała na dziecko. Spało słodko, a słońce cichutko przycupnęło na dziecięcej buzi. Spojrzała za okno. Przejeżdżała chyba przez jakiś rezerwat. Nigdy nie widziała tak pięknych kaczek, a wszystkie były takie ogromne, niesamowicie kolorowe, skrzydła mieniły się wszystkimi kolorami tęczy. Nie widziała wcześniej kaczek wielkości sarny. To musiał być rezerwat z wyjątkowymi zwierzętami. Po chwili ptaki zniknęły z jej oczu. Po drugiej stronie wagonu, za oknami, na wielkiej łące dojrzała kuropatwy, również imponujących rozmiarów, ale i te po chwili zostały w tyle za pociągiem. – Bilet! – szepnęła przerażona. Nie kupiła biletu, ale na stacji, na której wsiadała nie było nic poza kawałkiem betonu na ziemi. Nie miała gdzie kupić biletu. Konduktora nigdzie nie widziała. Zastanawiała się czy ktoś poza nią jest w pociągu, bo do tej pory nikogo nie widziała. Za oknem na łąkach zaczęły pokazywać się nieliczne, pojedyncze domy, które z czasem zaczynały gęstnieć i rosnąć zmieniając się w ruchliwe miasto. Tłumy ludzi zmierzały przed siebie. Samochody stały w korkach trąbiąc nerwowo. Spojrzała na dziecko. Dalej spało słodko. Pociąg wjechał na stację. Z jednej strony budynek dworca, z drugiej normalna asfaltowa droga, po której jechały samochody,

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych