Kot za oknem! Dajcie mleka, będzie wielki!
Kot za oknem! Dajcie mleka, będzie wielki!
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Wersja I
Wielka Mgławica Czystego Surrealizmu roześmiała przede mną swoją twarz. Nie będę się z nią sprzeczał pomyślałem łagodnie i wybrnąłem swojskim unikiem w stylu cholera, coś mnie swędzi i muszę pędzić. Nie zatrzymywała. Rozumna jest, a odkąd powpadały w nią czarne kule soczystej logiki zupełnie się nie spiera. Widać nie chce konwersować, gdy czuje zagrożenie. Woli sama rozrastać się w subgalaktycznej nudzie i czasem tylko rzec coś, niby od siebie, niby zasłyszane u sąsiada Majewskiego – Kot za oknem; dajcie mleka, będzie wielki… Odwracając się, bo myślałem, ze to do mnie, wyrżnąłem w parapet z całym impetem sienkiewiczowskiej trylogii.
Wersja II
– Kot za oknem! Dajcie mleka, będzie wielki! – krzyczały dzieci, a mama jak zwykle uśmiechała się pod nosem przy zagniataniu ciasta. Chciała powiedzieć, że nie w tym kubeczku, ten kubeczek będzie potrzebny, ale my już odsuwaliśmy doniczkę z georginią, już otwieraliśmy okno i już kotek wchodził na parapet i mruczał swoje zwyczajowe miau, po którym wychłeptawszy kilka łyczków zmykał w głąb domu. Ależ było zabawy, ależ radości w ganianiu, szukaniu, przytulaniu i drapaniu. Bo trzeba było być sprytniejszym od kotka, trzeba było się nie dać starszym. Potem wszyscy z nabożną czcią patrzyliśmy jak ten futrzak o czarnej sierści i białych łapkach pożera rzuconą mu na talerzyk rybkę. Patrzyliśmy i wzdychaliśmy, bo nie wiadomo, kiedy następnym razem zaszczyci nas swoją obecnością – ten wielki kocur, którego nie wiedzieć czemu cała wieś nazywała Małym
Wersja III
– Cześć. – Cześć. – Co słychać? – Nic. – No to kiepsko. – No. – To co, idziemy? – No. – Ej, chyba ci się nie chce? – Nie, pójdę. – No to chodź. – Już. – No wstawaj! – Zaraz, musimy poczekać… – Na co? – …jeszcze minutę. – Ty zawsze coś wymyślisz! – O, już idzie! – Gdzie? Co? – Tam, nie widzisz? – Nie. – No przypatrz się. – Nic nie widzę! – Oślepłeś czy co? – Jaja sobie ze mnie robisz! – Nie, no jest tam. – Tam? – Tam. – Toż to kot. – No wiem. Ładny, nie? – Ale po co? – Przychodzi jak w zegarku. Dzięki niemu wiem, że dziś będziemy mieli szczęście. Obrobimy jubilera, a on dostanie mleka i będzie naprawdę wielki.
Wersja IV
„Kot za oknem! Dajcie mleka, będzie wielki!” wyrwało mnie ze snu. Z przestrachem spojrzałem na sufit, gdzie uliczna latarnia rzucała pomarańczowe prostokąty swojego światła. Więc noc. Środek nocy. Powinienem spać, bo jutro będę całkiem niewyspany. Przewróciłem się na bok, zamknąłem oczy i dopiero wtedy dotarło do mnie, że tak wołaliśmy z rodzeństwem, kiedy Mały kocur przychodził. Zapach rosołu mojej mamy, smak niedojrzałych jeszcze jabłek, bieganie bez butów po całym obejściu. Zakręciła się łezka, zakręciła. Usiadłem na łóżku. Ze spania nici. Zazwyczaj tak jest, więc nie ma się co kłaść i próbować. Do rana zostało… trzy godziny raptem. Zawsze znajdzie się coś do roboty. Jak mawiała moja babcia, wstań wcześniej, to później pójdziesz spać… No tak, żart miała wybredny, staruszka. W kuchni oślepiające światło gołej żarówki obudziło wszystkich w mojej dzielnicy. Przynajmniej tak mi się zdawało. Nastawiłem wodę na kawę. Przy okazji spojrzałem w puszki – niestety, nie ma już herbaty. Trzeba będzie kupić. Westchnienie ciężkie, lekkie, ciężkie. Wyrywa się samo, a swym…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil szymon
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…