Wróć do katalogu

Latający chlopiec

Krótka bajka .

Nazareth1peopublikowano 3 grudnia 20154 min czytaniajeszcze nieoceniony
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Dom już od dawna spoczywał w objęciach nocy a wszyscy domownicy byli głęboko ukołysani we śnie. Żaden najmniejszy dźwięk nie przerywał ciszy. Oczy chłopca uchyliły się delikatnie, leżał w swoim łóżku i słuchał. Gdy nabrał pewności, że tylko on jeden nie śpi jego twarz rozświetlił uśmiech. Wolno wyślizgnął się spod przykrycia i jego bose stopy dotknęły podłogi, ostrożnie aby nie uczynić najmniejszego hałasu podreptał do okna i otworzył je jak mógł najszerzej. Obejrzał się jeszcze krótko upewniając się, że nie obudził nikogo z reszty domowników, następnie wolno wspiął się na parapet, wziął głęboki oddech i w promieniu księżycowego światła wyfrunął w stronę granatowego nieba. Z początku wcale nie leciał szybko, z rękami rozłożonymi szeroko na boki, kołysał się wśród podmuchów nocnej bryzy, z wysokości drzew i latarni popatrywał na okolicę. Im dłużej leciał tym bardziej nabierał prędkości, wiatr rozwiewał mu włosy, wydymał pidżamę a on uśmiechał się tylko i leciał coraz szybciej, coraz wyżej. Skręcał i kołował w powietrzu bez wyraźnego celu, wznosząc się coraz bardziej z każdym przelotem, zadzierał głowę ku niebu a jego oczy lśniły coraz jaśniej. W końcu zmęczony zaczął opadać leciutko jak płatek śniegu. Wylądował na wysokim płocie, usiadł w miarę wygodnie i odgarniając wilgotne włosy ze spoconego czoła spojrzał na starego kocura leniwie siedzącego kawałek dalej. Uśmiechnął się do niego szeroko i energicznie pomachał rękom. -Jak leci panie Kocie? - zagadnął -Nie najgorzej, skoro musisz wiedzieć. - odparł kocur dalej na niego nie patrząc -Buzia chłopca rozwarła się szeroko a oczy zrobiły się okrągłe ze zdumienia. Kocur ukradkiem zerknął na niego i fuknął cicho. -Co? Kot odgryzł ci język?- zapytał ostro i parszywie zachichotał. -Przepraszam, ale nigdy nie widziałem mówiącego kota. Zaskoczył mnie pan trochę, to wszystko. -No patrzcie! Gadający kot zaskoczył latającego chłopca, a to ci historia! Po coś się w ogóle do mnie odzywał jeśli myślałeś, że nie mogę ci…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych