Wróć do katalogu

Łucznik 6

Wampir, Regis próbuje przyjaźni z łucznikiem, Marcusem. Nie oczekiwany napad wymiotów i sraczki, napar z ziół, a także nadzieja na posiłek. Zapraszam!

Maciusza666, opublikowano , 3 min czytania, 5,0 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Powinno być inaczej - Marcus wiedział to od samego początku. Nie powinien iść wraz z Regisem, wampirem, który nie chciał być wampirem tylko trubadurem ramię w ramię. Co gorsza, tamten miał ten głupi, pewny siebie i groźny uśmiech na twarzy. Jakby deprymująco mówił łucznikowi: " Nie opieraj się, nie masz szans ze swoimi strzałami. Jeśli zapragnę, wbiję ci je wszystkie w rzyć. Jeśli zapragnę zgwałcę cię na pobliskim pieńku drzewa tak, że zapomnisz, co to znaczy łuk. Jeśli zapragnę, zabiję cię." Łucznik nie był w dobrym humorze, ze swoimi myślami i towarzyszem, który nie będąc wampirem tylko trubadurem wciąż się uśmiechał. Bardzo pewnie siebie. Wóz toczył się leniwie. Regis okazał się świetnym powodującym, nie płoszył koni i prowadził je lekko i pewnie, cały czas tym samym tempem, aby ich nie zmęczyć. Od czasu do czasu udało im się zamienić nawet kilka słów. - To właściwie dokąd jedziesz? - zagadnął trubadur. - Nigdzie, włóczę się. - A co wieziesz pod płachtą? Marcus spojrzał na płachtę. Wampir zobaczył to. Łucznik, gdy spojrzał na Regisa wiedział, że on zobaczył. - Dzika. - Długo zabity? - Niecały dzień. Regis, wampir lub trubadur z ochotą odkrył płachtę i zobaczył dzika z kleszczami, jak małe cebulki tkwiące na całej głowie i brzuchu. Nadzieja w jego oczach zgasła, jak zgaszony płomyk. - Co, jak co, ale truchła nie ruszam. Zresztą nie ma już chyba czego. Moje małe dzieci wszystko wypiły - dodał żartując, mając na myśli kleszcze. Cisza…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych